Haftowane serducha
Witajcie kochani;) Ufff skończyły się święta i jestem z tego powodu zadowolona. Jeszcze tylko w miarę łagodnie przejść przez sylwestrową noc i Nowy Rok i mam nadzieję będzie z górki. Bałam się Bożego Narodzenia,ale bałam się wcześniej. Przed samymi świętami miałam masę zajęć i działałam jak robot starając się nie myśleć . Nawet mi się to udawało,lepiłam pierogi,ubierałam choinkę,sprzątałam,było jakoś tak spokojnie. Niestety w czasie świąt zdarzyło się kilka sytuacji,które rozwaliły mnie na maksa. Dopiero wczoraj udało mi się jakoś dojść do siebie. No ale czego ja się spodziewałam,sielskich świąt,radości i spokoju?! Oki ,koniec marudzenia,powinnam cieszyć się z tego,że jest już lepiej,że wracam na bloga,że wracam do Was;)) W tym roku praktycznie nie robiłam świątecznych ozdób,powstało jedynie kilka zawieszek,jedna choineczka i dwa świąteczne haftowane pudełka.Były to prezenty dla najbliższych znajomych.Niestety tak mi się spieszyło,że spakowałam z...