Miedziane bransoletki z kamieniami
Nadeszła jesień, której trochę się obawiałam. Wiecie, te krótsze dni, coraz mniej słońca i ta świadomość, że za chwilę trzeba będzie pożegnać się z długimi spacerami i ciepłem, które tak lubię. Na szczęście na razie pogoda całkiem mnie rozpieszcza. Korzystam więc z każdego słonecznego dnia, łapię ostatnie promyki słońca i chodzę na spacery, ile tylko się da.
A kiedy wracam do domu, czeka na mnie to, co lubię najbardziej. Moje kamienie, druty, narzędzia i pomysły, które czasem pojawiają się zupełnie niespodziewanie. Z weną do pracy na szczęście nie mam problemu, więc powstają kolejne ozdoby. I tak sobie przeplatam te jesienne dni spacerami i tworzeniem biżuterii.
Dzisiaj chciałabym pokazać Wam trzy bransoletki, które ostatnio zrobiłam.
Pierwsza jest nieco bardziej wyrazista. Połączyłam w niej granat z ametystem. Lubię to zestawienie kolorów, bo ma w sobie coś głębokiego i tajemniczego. Granat ze swoją ciemną czerwienią pięknie komponuje się z fioletem ametystu. To bransoletka dla osób, które lubią kamienie i ich naturalne piękno, ale szukają czegoś z charakterem.
Te dwie kolejne są zrobione z grubego drutu. Proste w formie, a zarazem bardzo wyraziste.
Piękne brązowe tygrysie oko
Każda z tych bransoletek jest trochę inna, tak jak różne bywają nasze nastroje i potrzeby. Raz mamy ochotę na coś wyrazistego, a innym razem wybieramy drobiazg, który po prostu dobrze się nosi i pasuje do wszystkiego.
A ja wracam do swojej pracy, bo pomysłów w głowie jeszcze sporo. Jesień wcale nie musi być taka straszna, jak sobie ją wyobrażałam. Zwłaszcza kiedy za oknem wciąż świeci słońce, a na stole czekają kolejne kamienie.
A Wy? Lubicie jesień czy raczej odliczacie już dni do wiosny? Ja tak )))






Komentarze
Prześlij komentarz
Dziękuję za każde słowo,które tutaj zostawiacie;)