Miedziana bransoletka i robienie na zamówienie.

 Dzień dobrek. 

Mam takie pytanie do rękodzielniczek. Czy Wy też macie czasami spinę z ludźmi, w sensie czy ktoś coś zamówi bez pytania o cenę a potem nagle brak odzewu? 

Ja chyba urodziłam się wczoraj bo jestem naiwna i bardzo ufna, a poza tym chyba nie mam smykałki do interesów. 

Ostatnio na TT odezwała się do mnie kobieta pytając, czy zrobię jej bransoletkę. Oczywiście się zgodziłam, pokazała jaką i ja zabrałam się do roboty. Te moje zawijasy czasem ciężko jest powtórzyć, więc zrobiłam dwie, żeby miała do wyboru. Wybrała jedną z nich i zostało mi tylko dorobić łańcuszek, bo to miała być duża 20 centymetrowa bransoletka. 

Tutaj pokażę Wam te dwie, które poczyniłam 





Nazajutrz się do niej odezwałam podając cenę i cisza. Napisałam smsa, że generalnie dziękuję za lekcję, bo teraz niczego nie ruszę bez wcześniejszego podania ceny. Ona mi odpisała, że ją chce i czy mogę wysłać za potwierdzeniem. No nie, bo sobie ktoś nie odbierze a ja będę ponosić koszty  wysyłki i ewentualnego odesłania. 

Napisałam jej, że jeśli się obawia to zapraszam do sklepu, wrzucę te bransoletkę tylko dla niej. Zgodziła  się i cisza;( 

Mnie takie sytuacje wyprowadzają z równowagi, ale też uczą. Ja stara baba, a nie mam rozumu. 

Czasami chciałabym ludziom wejść do tyłka, nie patrząc na moje dobro. 

Jeśli myślicie, że robię tylko takie kolosy, to oczywiście nie. Mam też małe sznurkowe bransoletki, które naprawdę lubię robić i pewnie jeszcze niejedna podobna powstanie. Oczywiście  wszystko można pooglądać tutaj Sklep


Ta jest z tygrysim okiem i kupisz tutaj 


Także na dzisiaj tyle marudzenia. 
Pozdrawiam wszystkich, którzy tutaj trafili ;)
Ilona 








Komentarze

Popularne posty z tego bloga

umarłam w połowie

Quilling kartka urodzinowa .

Candy-mój blog skończy niedługo roczek;)