> To co robię i co lubię

piątek, 23 maja 2014

Stumpwork-świecznik ,czyli moja droga przez mękę;))

Dzień dobry;)
Mam wrażenie,że minęło kupę czasu od mojego ostatniego posta.Pewnie dlatego,że ogólnie mało zaglądałam do komputera i na blogi.
Najpierw dopadł mnie wirus żołądkowy.Kiedy poczułam się lepiej, musiałam zabrać się za sprzątanie chałupy,ponieważ nikt w domu  nie robi tego  lepiej niż ja i każdy czeka aż ozdrowieje;)
Się cholerka przeliczyli,bo jak tylko zeszłam na dół i poczułam tony kurzu na meblach, to kichnęłam tak mocno,że strzeliło mi w kręgosłupie.
Zawrzeszczałam na całe gardło i  o dziwo mąż przybiegł mi na ratunek i wtaszczył z powrotem na wyrko.
Dobrze,że zgubiłam parę kilo,bo by mnie tam pewnie w tym kurzu zostawił;)
Tak oto jestem z lekka nieruchawa i nie mam na nic ochoty,a  tutaj wyzwanie u Danusi i trzeba robić świecznik.
Miałam tysiąc pomysłów,a skończyło się na takim prostym świeczniko-pudełku,którego praktycznie jedynym ozdobnikiem są stumpworkowe kwiaty.Miało być coś na zasadzie moich quillingowych świeczników,ale pomyślałam,że dorobię pojemnik i będzie bardziej funkcjonalnie.
Najpierw zrobiłam go w szarościach,ale mi coś nie pasowało.Nie pasowały mi stumporkowe róże,które podczas ciągłych przymiarek normalnie się zdeformowały.
Robiłam wszystko od nowa.
I jest.
Nawet nie wiem,czy mi go Danusia do konkursu dopuści;)
                                                                         Wyzwanie siódemkowe -świecznik







Oczywiście moje haftowane kwiaty pozostawiają wiele do życzenia,ale to dopiero 3 praca w tej technice.

Teraz zmykam rozprostować gnaty i zanurzyć się w lekturze;)
Odkryłam cud pod tutułem Kindle i w każdej wolnej chwili czytam.
W Irlandii  dostępność polskich książek jest mierna,więc czytnik ebooków to skarb;)

Ściskam wszystkich mocno;))








środa, 14 maja 2014

Konkurs na najładniejszą pracę z papierowej wikliny

Dzień dobry;)
Moj drodzy czytelnicy,chciałabym Was zaprosić do kolejnego konkursu,który zorganizowałam na moim drugim kursowym blogu.
Otóż jest to zabawa dla tych,którzy lubią papierową wiklinę.
Jesli wyplataliście,wyplatacie lub wyplatać chcecie,to zapraszam Was do udziału w konkursie;)



Szczegóły znajdziecie tutaj KLIK

Pozdrawiam;)


poniedziałek, 12 maja 2014

Haft przestrzenny(stumpwork)-kurs na ramkę z materiału i tekturki

Dzień dobry;)
Oj jak dawno mnie tutaj nie było;)
Po tym weekendzie majowym wszystko mi się poprzestawiało,a organizm się rozleniwił.
Spędziłam prawie 4 dni nad oceanem i choć pogoda nie była piękna,to się zrelaksowałam,bo raczej o odpoczynku nie ma co mówić;)

Nie mam wielkiego zapału do roboty,ale coś tam sobie podłubałam.
Ja jestem w gorącej wodzie kąpana i zamiast nauczyć się jednej techniki ,to tak skaczę z kwiatka na kwiatek i próbuję czegoś nowego.
Naszło mnie na haft 3d,tak zwany stupmwork.
Pierwszy kwiatuszek poczyniłam przy okazji rameczki z haftem krzyżykowym KLIK a teraz spróbowałam większej formy.
Nie wiedziałam co mam z tym haftem zrobić,więc postanowiłam pokazać Wam jak powstała tamta ramka.
Niestety ta jest beznadziejna,ponieważ materiał na ramkę jest okropny.Sztywny,nie chce się wcale układać,a oklejenie nim ramki było masakrą.
Tłumaczę się tym,że to tylko praca szkoleniowa;))))

Dzisiaj stwierdziłam,że zrobienie dobrych zdjęć pracy w fioletach, graniczy z cudem i trzeba być zawodowym fotografem,żeby uchwycić rzeczywiste kolory.
Ja jednak zdecydowanie wolę prace z kolorach stonowanych i naturalnych.
hahah znów marudzę i zrzędzę;)




A teraz zapraszam na szybki kurs.
Błagam nie krytykujcie mnie za tę ramkę,ale to wina materiału;(

Zaczynamy od wycięcia  dwóch kółek.
Ja użyłam dość cienkiej tektury,bo nie miałam grubszej.
Żeby nadać jej wysokości okleiłam z dwóch stron taką pianką do pakowania.
Z materiału wycinamy koła,nacinamy krawędzie i oklejamy.
Ja użyłam jakiegoś mocnego leju,bo ten materiał za nic się nie chciał kleić.
Do czegoś lżejszego wystarczy vikol czy PVA.



Mamy mniejsze koło.
Teraz czas na szydełkową koronkę.
Ja zrobiłam najłatwiejszą w świecie.
Łańcuszek ,a potem w 1 rzędzie 3 oczka łańcuszka wbite w co drugie oczko łańcuszka.Drugi rząd -3 oczka łańcuszka wbite  w łuczek poprzedniego rzędu.Trzeci rząd -4 oczka łańcuszka wbite w łuczek.

Ja koronkę doszywałam do brzegu koła


Teraz czas na usztywnienie koronki.
Krochmal,folia i smarowanie koronki.
Naciągamy w miarę równo i czekamy aż wyschnie.
Tu jeszcze przed usztywnieniem


Doklejamy drugie koło.
Tutaj koronka powinna być szersza, wtedy ładnie zakryłaby nam drugą stronę dużego koła.


Ta ramka byłaby też ładniejsza,gdyby nie moja chęć przeprasowania.
Niestety, to co się sprawdziło przy poprzedniej ramce,tutaj ją zepsuło jeszcze bardziej;(


Haft przyklejamy na tekturce,i doklejamy jakiś papier dla zamaskowania.
Potem można jeszcze wykończyć jakimś cieniutkim sznurkiem,ale mnie było szkoda materiału na takie hmmm...;)


W tamtej ramce nie ma wolnej przestrzeni pomiędzy kołami,więc wygląda to trochę inaczej.
Haft przyklejamy do kółka wielkości całej ramki.
Tutaj chciałam mieć koronkę ,,w powietrzu''.



I to wszystko,łatwe jak barszcz;)

Na majówce byliśmy z Ozzym.
Mój pies miał się gdzie wylatać i z kim pobawić;)


Poznał tam pewną piękną,młodą damę,z którą się bardzo zaprzyjaźnił;)





Mam nadzieję,że Was nie zanudziłam;)
Pozdrawiam cieplutko;)

wtorek, 29 kwietnia 2014

Ramka z materiału i tekturki.Wyróżnienia.

Dzień doberek;)
Jeszcze niedawno na samą myśl o nitkach i tkaninach dostawałam drgawek,a teraz to mój ulubiony materiał;)
Cały czas się uczę i moje prace nie są doskonałe,ale cieszę się z nich jak dziecko;)
Haftuje,oklejam,kombinuję i chyba dalej będę szłą tą drogą.
Na kolejne wyzwanie u Danusi przygotowałam ramkę.
Lubię haft krzyżykowy,odprężam się przy nim,odpoczywam,ale chciałabym haftować na czymś innym niż na kanwie.
Łażę po sklepach i szukam materiałów,ale tutaj w Irlandii jest z tym wielki kłopot.Ponieważ muszę mieć na już,to nie chcę zamawiać przez neta.
Ostatnio w Ikei znalazłam coś, co ma malusieńkie dziurki i przy dobrych oczach da się stawiać krzyżyki.
Już nic więcej nie gadam,tylko pokazuję co wymodziłam;)


Muszę Wam coś jeszcze powiedzieć;)
Ostatnio będęc w Polsce, poszłam dobrać sobie okulary i ponoć dobrałam.
Mam astygmatyzm,więc ustawia się jakieś cylindry pod odpowiednim kątem.
Widzę lepiej,ale jest jedno ale...każdy blat jest krzywy i spada na jedną stronę,boje się nawet postawić szklankę,żeby się nie sturlała;)
Każda miska ,każdy talerz ma owalny kształt.
Z tego powodu miałam problem z ramką;))
Wiem,że nie jest idealnie prosta,ale jak ją już montowałam,to widziałam ,że jest owalna.Naciągałam,równałam ,kombinowałam.
Zdjęłam okulary i okazało się ,że jest lepiej,ale tak do końca nie jestem pewna jak wygląda;)



Pierwszy raz spróbowałam haftu przestrzennego.
Nie jest to trudne,ale trzeba dojśc do wprawy.
Będę do tego wracać.
Tutaj mój ,,kwiatecek''


Ramka będzie wisieć na jaśniutkim tle.



A tutaj zgodnie z życzeniem Danusi  krótki opis powstania ramki.

Jak już wspominałam pracę zgłaszam na WYZWANIE SIÓDEMKOWE,którego tematem jest ramka

Musze się pochwalić,że wygrałam wielkanocne wyzwanie i otrzymałam koszulkę lidera;))Zobaczcie jaka ładna;)


A teraz ostatnia sprawa.
Dostałam wyróżnienia od kochanych blogowych koleżanek.
Mam nadzieję,że wspomnę o wszystkich;)

Od Szymki z bloga szymkowerobotki.blogspot.ie/
Od Cherry hand made z bloga cherry-hand-made.blogspot.ie/

Dziękuję Wam kochane bardzo,a Was wszystkich zapraszam do zaglądniecia na blogi dziewczyn;)

Oj długaśnie dzisiaj było,ale ja nie umiem krócej;)
Pozdrawiam Was kochani i pędzę do ogódka.
Dzisiaj pierwszy ciepły dzień i czas na jakieś prace ziemne;)
papapa









środa, 23 kwietnia 2014

Recykling-pudełko na mulinę i cudo od Kazi;)

Dzieńdoberek;))
Kochane moje dziewczyny,dziękuję Wam za tyle pięknych życzeń świątecznych;)
Nie dotarłam do każdego z osobna,ale jak to przed świętami, czasu nie było wiele.

Cieszę się,że już po świętach.
Podobnie jak z Bożym Narodzeniem,miałam ich dość, zanim się zaczęły;)
To był czas na odpoczynek od wszystkiego,nawet od mojego męża;)
Mąż mój osobisty,zabrał swoje manele i pojechał nurkować;(
Dlaczego akurat w święta?!Ano dlatego,że wczoraj zaczął kurs na jakiś tam obieg zamknięty i twierdził,że musi przed tym kursem potrenować.
Pewnie jest Wam mnie trochę żal,ale szczerze powiedziawszy fajnie mieć faceta z pasją,a nie takiego kłapcia spędzającego dzień przed telewizorem;)
Poniedziałek był nasz ,więc wszystko się wyrównało;)

A teraz pokażę Wam moją ostatnią pracę.
Recyklingowe pudełko na muliny,zrobione z opakowań po pizzy.
Moje mulinki to takie,,no name'',ale zebrało się kilka sztuk i musiałam je jakoś poukładać.
Nie chciałam kupować plastikowych pudełek,bo ja muszę mieć wszystko pod ręką,na biurku,a takie pudła uroku nie dodają.
Będę musiała zrobić jeszcze jedno,bo reszta mulin się już nie zmieśliła.
Jest bardzo wygodne,myk i można grzebać do woli;)
A już nic więcej nie gadam,tylko pokazuję;)
Własciwie to jeszcze muszę powiedzieć jedną rzecz;)
To są tulipanki,chociaż kolorystyka tego haftu bardziej kojarzy się z Bożym Narodzeniem;)
No tak wyszło i trudno;)
Aaa jeszcze jedno,wzór pochodzi z tego bloga klik
Trochę mnie denerwuje ten szlak na przodzie pudełka.Powinna tam być wyhaftowana bobinka,ale haft na tym dziwnym materiale to był mój eksperyment.Okazało się,że po zmianie okularów można więcej;)
Następne będzie z bobinką;)
Nie gadam już nic ,słowo;)





 A teraz jeszcze prezent,który dostałam od Kazi
Cudna serweta frywolitkowa;)
Zakochałam się w niej na zabój,chwaliłam się wszystkim dookoła i każdy był nią zachwycony;)
Zdjęcia nie oddają jej uroku,jej delikatności i koronkowej roboty.
Jest tylko moja;))
Dzięki Kazieńko z całego serducha;))




Dziewczyny pamiętam o wyróżnieniach,ale nie chciałam przedłużać już i tak długaśnego  posta;)
Dzięki ,że jesteście;))
Cmoki wielkie dla wszystkich;)










piątek, 18 kwietnia 2014

WESOŁYCH ŚWIĄT

Kochani,chciałabym Wam życzyć pięknych i ciepłych świąt.
Obyście wszyscy zapomnieli o troskach,odpoczęli od codziennych zajęć i spędzili piękne chwile z najbliższymi.
Żeby ten czas nie upłyną tylko przy świątecznym stole;)
Oczywiście mam nadzieję,że po świętach spotkamy się tutaj znowu ;)
Wszystkiego dobrego;)))



poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Serwetnik-haft i szydełkowa koronka

Dzień dobry;)))
To chyba najdłuższa moja przerwa w blogowaniu i bywaniu u Was.
Bardzo mi było potrzeba tych dwóch tygodni wypoczynku i to nie tylko od codzienności,ale także od rękodzieła;))
Półtora roku codziennego przebywania wśród robótek ,mogło trochę znurzyć;))
Stękniłam się jednak za Wami i wracam z przyjemnością;)
Niestety moje chęci do robótkowania są jeszcze uśpione i zamiast siedzieć i dłubać wolę zająć się czymś innym.
Pokupowałam trochę książek i nadrabiam zaległości czytelnicze;)
Ponieważ jednak zgłosiłam się do zabawy
u Danusi
musiałam wykombinować coś wielkanocnego i tęczowego.
Zamiary miałam inne,chciałam połączyć haft z quillingiem.Wcześniej tym sposobem zrobiłam dwie osłonki na świeczki,można zobaczyć  je tutaj i tutaj.
Niestety lenistwo zwyciężyło i szybciochem dorobiłam koronki na szydełku.
Zajęło mi to zaledwie chwilę,a z papierkami bawiłabym się pewnie ze dwa dni;)

Mam w planach więcej serwetników,ale będą w innym stylu,oszczędność koloru i prostota.
Tutaj wymóg był taki,że musimy użyć wszystkich kolorów tęczy,więc użyłam;))
Dawno nie miałam takiego problemu ze zdjęciami jakiś koszmar;(

Koronka mocno usztywniona syropem z cukru.





Chciałabym się pochwalić,że dwa pierwsze wyzwania wygrałam;)))
Dziękuję wszystkim ,którzy oddali na mnie głos;))

Dziękuję,że mimo mojej nieobecności zaglądaliście tutaj do mnie;)
Kochane ,dostałam wyróżnienia ,za które bardzo dziękuję,wspomnę o nich więcej następnym razem.
Następnym razem, pochwalę się też moim cudownym prezentem od Kazieńki.

Teraz zmykam,bo wiosna wreszcie za oknem;)

Pozdrawiam Was cieplutko;)))