Czuję,że będę mieć doła;(No jak tu nie oszaleć,kiedy czerwiec za pasem,a tu 7 stopni,wietrzysko i ogólnie do nosa?!
Dobrze ,że mam te swoje wyplatanki,bo bym zbzikowała na pewno:)
Jak pogoda taka praca,to znaczy mam nadzieję,że praca nie jest taka paskudna,tylko mroczna troszkę;)
A tak poważnie mówiąc chciałam zrobić koszyk inspirowany tancerkami flamenco.Czerń ,czerwień ,róże i koronki.No i zrobiłam....trumnę hahaha.Mój mąż stwierdził,że jak dorobię z boku rączki to spanko dla Drakuli jak ta lala;))
W tamtej wersji na pokrywce była czarna koronka i rozłożone różyczki.Zmieniłam koronkę na gnieciony czerwony papier,zrobiłam różaną gałązkę i dorobiłam rączkę.Żadna trumna nie ma takiej rączki;)Ufff
Różyczki w całości robiłam sama.To drugie kwiaty z papieru w moim życiu,więc jestem z siebie dumna;)
Dziękuję Wam kochani,że tutaj jeszcze zaglądacie;)
Lecę na ogródek,bo słońce wyszło,ogrzeję się w promieniach jego;)))
Uściski dla wszystkich;))
Mam na imię Ilona i uwiebiam wszelkiego rodzaju rękodzieło. Chciałabym Wam pokazać TO CO ROBIĘ I CO LUBIĘ. Rozgośćcie się proszę;)
środa, 15 maja 2013
niedziela, 12 maja 2013
Zamykany kosz piknikowy i wyróżnienia;)
Tak się zastanawiam,czy w tym roku do tego zielonego kraju przyjdzie choćby porządna wiosna,nie mówiąc już o lecie.Temperatura rano 7 stopni ,a potem ciut więcej.Zwariować można !
W zeszłym roku o tej porze grzebałam w ogródku ,wygrzewałam się na słoneczku i jeździłam na rolkach.
Teraz zostało mi grzebanie w papierkach.
Poza tym w domu zrobiło się bardzo gwarno.Młody skończył szkołę,a stary przyjechał do rodziców,zabierając swojego diabelskiego czworonoga ;)W domu bywa taki młyn,ze lepiej zamknąć się w pokoju i kręcić rurki,niech się wali,niech się pali;)
Dzisiaj koszyk piknikowy.Taa tylko po co kosz ,jak na piknik się nie zanosi?!
No,ale gdyby coś, to będzie,, jak znojd'';)
Namęczyłam się przy nim trochę.Półokrągłe wieczka,przymocowanie ich ,to nie było dla mnie łatwe zadanie.
I nie podoba mi się kolor.Chciałam inaczej niż zwykle zestawić kolory,ale nie był to dobry pomysł.
Wyplatałam bez żadnego wzornika,stąd lekkie nierówności.
Na tym zdjęciu wydaje się,jakby górna klapa byłą węższa niż dolna,w rzeczywistości są takie samiutkie
A teraz chciałam się pochwalić wyróżnieniami i przeprosić,że odbieram je tak późno,ale mam sporo na głowie i nieraz się w tym gubię;)
Pierwsze od Justyny z bloga
Zapraszam Was do niej,bo oprócz niewątpliwych zdolności do rękodzieła,dzieli się z nami przepisami na różne smakołyki;)
Drugie wyróżnienie od Dorotki z bloga
Dorotka to pełna poczucia humoru dziewczyna,która kocha rękodzieło.Wyplata z papierowej wikliny,pięknie szyje,robi kwiaty z krepiny ,więc nudzić się nie będziecie;)
Dziękuję Wam kochane za te wyróżnienia i przepraszam,że dalej nie pociągnę zabawy.
Oczywiście tradycyjnie dziękuję za każde pozostawione słowo,bo jest ono dla mnie najlepszym wyróżnieniem;)
Ciepła wszystkim życzę;)
piątek, 10 maja 2013
Romantyczne trio;))))Papierowe koszyki z papierowymi kwiatkami
Dzień dobry;)Witam serdecznie nowych obserwatorów,tych którzy są tutaj częstymi gośćmi i tych,którzy trafili tutaj przez przypadek;)
Nie chcąc Was zanudzać, staram się robić różne rzeczy w różnym stylu,żeby jak najmniej się powtarzać .Dzisiaj jednak, będą prace podobne do ostatniej.Wszystkiemu winna jest gałązka ,którą zrobiłam.Do gałązki musiałam dorobić koszyk.Powstał ten krzywy okrągły,ale jak przyłożyłam kwiatki,nijak mi nie pasowało.Dorobiłam ten drugi,ale też mi nie pasowało,więc zrobiłam trzeci ,czyli lampion z poprzedniego posta.Szkoda mi było jednak tych poprzednich,więc je trochę podrasowałam i postanowiłam Wam pokazać;)
Tak powstało ,,romantyczne trio'';)
Na razie koniec z białym romantyzmem,ale nie koniec z papierowymi kwiatami,których się cały czas uczę.
To jest pierwszy koszyk,który ozdobiłam kwiatuszkami,bo bardzo mi się podobają i fajnie mi się je robi.Wygląda trochę śmiesznie z tym wiankiem,ale przecież go nie wyrzucę;)
Nie chcąc Was zanudzać, staram się robić różne rzeczy w różnym stylu,żeby jak najmniej się powtarzać .Dzisiaj jednak, będą prace podobne do ostatniej.Wszystkiemu winna jest gałązka ,którą zrobiłam.Do gałązki musiałam dorobić koszyk.Powstał ten krzywy okrągły,ale jak przyłożyłam kwiatki,nijak mi nie pasowało.Dorobiłam ten drugi,ale też mi nie pasowało,więc zrobiłam trzeci ,czyli lampion z poprzedniego posta.Szkoda mi było jednak tych poprzednich,więc je trochę podrasowałam i postanowiłam Wam pokazać;)
Tak powstało ,,romantyczne trio'';)
Na razie koniec z białym romantyzmem,ale nie koniec z papierowymi kwiatami,których się cały czas uczę.
To jest pierwszy koszyk,który ozdobiłam kwiatuszkami,bo bardzo mi się podobają i fajnie mi się je robi.Wygląda trochę śmiesznie z tym wiankiem,ale przecież go nie wyrzucę;)
a to drugi,o dziwnym niezaplanowanym kształcie;)
Tutaj znów widać ,że rurki malowane farba emulsyjną ,nie układają się perfekcyjnie
U nas nareszcie wyszło słońce,więc może oderwę się od rurek ;)
Niestety nie będę pielić grządek w ogródku,bo nie mam grządek.To wszystko za sprawą dwóch kudłatych potworów,które zdemolowały wszystko co mi jeszcze pozostało;(
Mój Ozik sam nie broił tak bardzo,ale razem z kolegą szaleją po całości.
Wpadli dzisiaj do mojej donicy ,szuflady i wywalili pół ziemi.
Armagedon:)
Dzięki,że jesteście;)
Pozdrawiam cieplutko
wtorek, 7 maja 2013
,,Lampion ''z papierowej wikliny,moja pierwsza papierowa gałązka i wszystko na temat malowania rurek i wyplatania
Witam kochani;)
Bardzo się cieszę,że spodobał się Wam mój ostatni koszyk i zostawiliście tak dużą ilość komentarzy:)
Witam nowych obserwatorów,jestem szczęśliwa,że do mnie dołączacie;)))
Dostaje sporo pytań na temat malowania i wyplatania rurek i mimo,że nie czuję się ekspertem,bo daleko mi do doskonałości,postanowiłam wszystko w miarę dokładnie opisać;)
Ale zanim to,to pokażę Wam moją ostatnią pracę.
Gdybym wiedziała,że będzie to lampion,inaczej bym go zrobiła.Miałby przede wszystkim więcej dziur.Niestety jak zaczęłam go wyplatać ,to robiłam tylko dodatek do mojej kwiatowej gałązki;)
To moja pierwsza praca,którą domalowałam po wypleceniu.
Na tej pracy widać ,jakie ogromne znaczenie (przynajmniej dla mnie) ma to,czym pomalowane są rurki.Zła farba,która po wyschnięciu jest bardzo sucha, łamie rurki,czyni je sztywnymi,powoduje,że źle mi się wyplata.Stąd te dziury,które łatałam gęstą farbą.
Nie przepadam za takim zamazanym efektem,bo dla mnie nie wygląda to naturalnie.
Muszę Wam powiedzieć,że kwiatki robiłam sama:)))jestem zadowolona jak nie wiem co:)))
Nie wiem,czy w Polsce są odpowiedniki takich farb,ale warto pogadać z panem ze stoiska i dopytać,co by nam polecił.
Bardzo się cieszę,że spodobał się Wam mój ostatni koszyk i zostawiliście tak dużą ilość komentarzy:)
Witam nowych obserwatorów,jestem szczęśliwa,że do mnie dołączacie;)))
Dostaje sporo pytań na temat malowania i wyplatania rurek i mimo,że nie czuję się ekspertem,bo daleko mi do doskonałości,postanowiłam wszystko w miarę dokładnie opisać;)
Ale zanim to,to pokażę Wam moją ostatnią pracę.
Gdybym wiedziała,że będzie to lampion,inaczej bym go zrobiła.Miałby przede wszystkim więcej dziur.Niestety jak zaczęłam go wyplatać ,to robiłam tylko dodatek do mojej kwiatowej gałązki;)
To moja pierwsza praca,którą domalowałam po wypleceniu.
Na tej pracy widać ,jakie ogromne znaczenie (przynajmniej dla mnie) ma to,czym pomalowane są rurki.Zła farba,która po wyschnięciu jest bardzo sucha, łamie rurki,czyni je sztywnymi,powoduje,że źle mi się wyplata.Stąd te dziury,które łatałam gęstą farbą.
Nie przepadam za takim zamazanym efektem,bo dla mnie nie wygląda to naturalnie.
Muszę Wam powiedzieć,że kwiatki robiłam sama:)))jestem zadowolona jak nie wiem co:)))
Niestety nie potrafię robić zdjęć po ciemku;(
Góra wyszła mi krzywa,bo nie umiem wyplatać bez wzornika;(
A teraz rury;)
1
Rurki skręcam na patyczku do szaszłyka(coraz częściej korzystam z wiertary)
Szerokość paska to około 9 -9.5 cm,ale to zależy od tego co chcę robić.
Do większych prac biorę nawet 10 cm
Do mniejszych i delikatniejszych koszyków używam patyczka z podkładki,a paski mają około 6 cm
2
Zawsze wyplatam pomalowanymi rurkami.
Maluję pojedynczo,pędzlem i suszę na pudle.
Najczęściej maluję dwa razy
3
Najlepsze do malowania są farby,które kupuję w Woodies(sklep budowlano-ogrodniczy)
Są to farby do malowania płotów i altanek.Nie jest to lakierobejca,nie śmierdzi,nie nadaje połysku,ale lekki ,,błysk''.Nie wiem jaki jest skład,ale po pomalowaniu daje efekt podobny do akryli,tylko rurki są bardziej elastyczne.Niestety te farby są tylko w kilku kolorach.
Kiedy potrzebuję innego koloru kupuję małe próbki farb do ścian.
Kosztują niewiele i można spokojnie sprawdzić jak się sprawują.
Dobrze jest zapytać kogoś na stoisku z farbami ,co by nam polecił.
Pewnie nie będzie sie orientował w sprawach rurek,ale odpowie,czy farba jest ,,sucha'' po pomalowaniu,czy się kruszy,czy jest elastyczna.
Generalnie idealne będą farby lateksowe,akrylowe czy teflonowe,czyli takie,które są w miarę elastyczne.
Farba akrylowa,o dośc intensywnym kolorze pokryje drukowane rurki,może nie całkowcie,ale efekt jest zadawalający.
Możecie zobaczyć to na tym przykładzie
Mój dzisiejszy lampion był pomalowany złą farbą i rurki się nie układały,załamywały tworząc brzydki splot.
Kilkakrotnie wspominałam o malowaniu kawą.
Jeśli chcemy aby były bardziej śliskie i dawały efekt ,,drewniany''robimy lekki kisiel z kawy i mąki.Ja używam pszennej .
Daje nam to taki efekt.
Oczywiście kolor zależy od ilości kawy.
Przepis na miksturę do malowania rurek znajdziecie
Pytaliście mnie czemu nie wychodzą mi płaskie rurki.
Czasami są,ale staram się nie naciągać rurek(jedynie na rogach) i nie maltretować ich niepotrzebnie.
Staram się obchodzić z nimi delikatnie.
Fajny efekt daje nam podwójna osnowa(zdjęcie powyżej)wtedy wzór jest bardziej wyrazisty.
Wybaczcie mi,bo może uznacie to za idiotyzm ,ale przygotowałam króciutki filmik ,jak wyplatam splot ósemkowy.
I to chyba wszystko;)
Mam nadzieję,że Was nie zanudziłam a troszkę pomogłam;)
Dziękuję,że mimo pięknej pogody za oknem, zaglądacie do mnie.
U nas na szczęście też jest pięknie,ale jak długo nie wiem.
Pozdrawiam wszystkich bardzo słonecznie;)
sobota, 4 maja 2013
Papierowa wiklina-kosz z golfem;)
Witam Was kochani;)
Odpoczęłam trochę od komputera i blogera.Wpadłam wczoraj tylko raz,zerknęłam do Was na blogi i poszłam precz;)Jest dobrze,bo to znaczy,że nie jestem uzależniona;)
Cały czas bawię się papierowymi rurkami.Chciałabym wymyślić i zrobić coś innego, niż zwykłe okrągłe lub kwadratowe kosze,ale weny mi brak.
Siadam wiec i robię,bez konkretnej koncepcji.
Tak powstał ten kosz.Robiłam ,robiłam,nawet zakończyłam warkoczem,ale że mam już kosz w tym kształcie ,to zamiast poobcinać końcówki, podniosłam je i dorobiłam ,,golf'';)
Powiem Wam,że można go wziąć na małe zakupy,bo fajnie i oryginalnie wygląda w ręce.
Kosz z rączką ma 38 cm wysokości.
Mam kiepską białą farbę i rurki brzydko się załamują co mnie wkurza na maksa.
Koszyk wyplatałam bez wzornika,co tez niestety widać,bo jest lekko krzywawy.
Uwielbiam papierowe kwiaty,więc postanowiłam w miarę opanować sztukę ich tworzenia.Są jeszcze bardzo niedoskonałe,ale moje własne;)
Sory za dwa prawie takie same zdjęcia,ale nie mogłam się zdecydować,które wybrać;)
Odpoczęłam trochę od komputera i blogera.Wpadłam wczoraj tylko raz,zerknęłam do Was na blogi i poszłam precz;)Jest dobrze,bo to znaczy,że nie jestem uzależniona;)
Cały czas bawię się papierowymi rurkami.Chciałabym wymyślić i zrobić coś innego, niż zwykłe okrągłe lub kwadratowe kosze,ale weny mi brak.
Siadam wiec i robię,bez konkretnej koncepcji.
Tak powstał ten kosz.Robiłam ,robiłam,nawet zakończyłam warkoczem,ale że mam już kosz w tym kształcie ,to zamiast poobcinać końcówki, podniosłam je i dorobiłam ,,golf'';)
Powiem Wam,że można go wziąć na małe zakupy,bo fajnie i oryginalnie wygląda w ręce.
Kosz z rączką ma 38 cm wysokości.
Mam kiepską białą farbę i rurki brzydko się załamują co mnie wkurza na maksa.
Koszyk wyplatałam bez wzornika,co tez niestety widać,bo jest lekko krzywawy.
Uwielbiam papierowe kwiaty,więc postanowiłam w miarę opanować sztukę ich tworzenia.Są jeszcze bardzo niedoskonałe,ale moje własne;)
Sory za dwa prawie takie same zdjęcia,ale nie mogłam się zdecydować,które wybrać;)
Od dwóch dni mam w domu dwa psiaki.
W pierwszym dniu miałam niezły sajgon,ale teraz nie jest źle.
Psiaki szaleją na ogródku,więc w tym roku chyba muszę zapomnieć o rabatkach z kwiatami;)
Na szczęście dzisiaj przylatuje mój synuś,więc powinien trochę zapanować nad swoim pupilkiem;)
A to dwa łobuziaki
Dziękuję,że jesteście,bo bez Was to wszystko nie miałoby sensu;))
Pozdrawiam wszystkich cieplutko;)
środa, 1 maja 2013
Półokrągłe koszyki na ścianę i wygrana u Iselle;)
Dzień dobry wszystkim ;)
Kiedy weszłam na blogera ,spotkała mnie miła niespodzianka.Liczba moich obserwatorów sięgnęła 200:)
Bardzo się cieszę,że znajdują się jeszcze osoby,które chcą oglądać moje tworki;)Dziękuję ,że jesteście;)
Dzisiaj pokażę Wam dwa proste koszyki,żadnych fajerwerków;)
Postanowiłam ciut zagracić swoją minimalistyczną kuchnię i na początek wymyśliłam kosze wiszące na ścianie.Miałam jeden problem,nie mogłam się zdecydować na kolorystykę .Zastanawiałam się,czy mają być to stonowane kolory,brązy,beże trochę szydełka w kolorze ecru,czy wręcz przeciwnie,przełamać monotonię dość ciemnych mebli, nasyconymi kolorami.
Zrobiłam więc dwa koszyki i przymierzałam,który wolę.
Postawiłam na kolor i dalej będę robić kolorowe dodatki.Będzie radośniej w szarawej Irlandii;)
Kiedy dokupię farby,dorobię dwa następne w innych ,równie nasyconych kolorach.
Pierwszy przecierany.
Nie śmiejcie się tylko proszę z mojej ozdoby;))
Kiedy weszłam na blogera ,spotkała mnie miła niespodzianka.Liczba moich obserwatorów sięgnęła 200:)
Bardzo się cieszę,że znajdują się jeszcze osoby,które chcą oglądać moje tworki;)Dziękuję ,że jesteście;)
Dzisiaj pokażę Wam dwa proste koszyki,żadnych fajerwerków;)
Postanowiłam ciut zagracić swoją minimalistyczną kuchnię i na początek wymyśliłam kosze wiszące na ścianie.Miałam jeden problem,nie mogłam się zdecydować na kolorystykę .Zastanawiałam się,czy mają być to stonowane kolory,brązy,beże trochę szydełka w kolorze ecru,czy wręcz przeciwnie,przełamać monotonię dość ciemnych mebli, nasyconymi kolorami.
Zrobiłam więc dwa koszyki i przymierzałam,który wolę.
Postawiłam na kolor i dalej będę robić kolorowe dodatki.Będzie radośniej w szarawej Irlandii;)
Kiedy dokupię farby,dorobię dwa następne w innych ,równie nasyconych kolorach.
Pierwszy przecierany.
Nie śmiejcie się tylko proszę z mojej ozdoby;))
Niestety zdjęcia nie oddały koloru koszyka.W rzeczywistości jest barszczykowy ,tutaj bardziej czerwony.
Do kosza dorobiłam wieko,ale chyba z niego zrezygnuje.Wisząc lepiej prezentuje się bez.
A teraz chciałabym się pochwalić wygraną u Iselle;)
Raczej nie borę udziału w takich zabawach ,bo zazwyczaj wysyłka za granicę nie wchodzi w rachubę.
Dla Iselle nie stanowiło to problemu,a ja nie mogłam się oprzeć temu obrazowi.
Życzę Iselle ,żeby jej obraz znalazły się a najlepszych galeriach,a przy okazji ja na tym skorzystam;)
Iselle studiuje sztukę i prowadzi ciekawego bloga.Lubię do niej zaglądać.Chociaż moja wiedza na temat sztuki jest nikła ,to podziwiam jej talent i chętnie oglądam jej prace;)
A teraz mam jej obraz w domu;))
Bardzo się cieszę ,bo bardzo mi się podoba;)
Dziewczyny kochane(a może też chłopaki,oby;)) jutro dotrze do nas pies mojego syna.
Oj będzie się działo,trzymajcie za mnie kciuki,żebym nie zwariowała :))
Dziękuję Wam bardzo,ze jesteście i piszecie;)
Wasze komentarze to największa dla mnie nagroda;)
Pozdrawiam cieplusieńko i udanego weekendu Wam życzę;)
niedziela, 28 kwietnia 2013
Ja wypleść okrągłe wieko -tutorial
Witam Was kochani w paskudną niedzielę.U nas deszcz i 7 stopni.Masakra!!
Chciałam polecieć do Polski ogrzać się trochę,ale z racji tego,że mój synuś przylatuje do nas,muszę to odłożyć na późniejszy termin.Zostanie mi tylko ogrzać się ciepłem rodzinnej atmosfery,a to nawet lepsze niż słonce i 20 stopni;)
Będę mieć w domu sajgon,bo Rafał przywozi ze sobą psa.Dakar to nie mój Ozzy i broi jak trza,więc mogę mieć wesoło;))
Ponieważ wieko w moim ostatnim koszyku bardzo Wam się spodobało,to z miłą chęcią pokażę Wam jak je zrobić.
To bardzo proste;)
Chciałam polecieć do Polski ogrzać się trochę,ale z racji tego,że mój synuś przylatuje do nas,muszę to odłożyć na późniejszy termin.Zostanie mi tylko ogrzać się ciepłem rodzinnej atmosfery,a to nawet lepsze niż słonce i 20 stopni;)
Będę mieć w domu sajgon,bo Rafał przywozi ze sobą psa.Dakar to nie mój Ozzy i broi jak trza,więc mogę mieć wesoło;))
Ponieważ wieko w moim ostatnim koszyku bardzo Wam się spodobało,to z miłą chęcią pokażę Wam jak je zrobić.
To bardzo proste;)
Ilość rzędów uzależniamy od wielkości naszego wieka.Ja zrobiłam małe wieczko ,tylko dla potrzeb kursiku.
Rurki są z demobilu,więc są krótkie i musiałam trochę sztukować.
Żeby było szybciej i łatwiej używałam kleju na gorąco do podklejenia rurek i do umocowania rurki oplatającej
W taki sam sposób robimy kolejne rzędy
tutaj widać moja sztukaterie;)
Teraz musimy dopasować okrąg do naszego kwadratu
Ja znalazłam wieczko od koszyka,które pasowało idealnie
Odrysowujemy koło i zaczynamy oplatać.
Ja tutaj użyłam cieńszych rurek i wyplotłam dwa rzędy splotem ósemkowym odwróconym
widać trochę nierówności,ale mam nadzieję,że mi to wybaczycie;)
Drugi rząd wyplotłam 3 rurkami,bo bardzo lubię ten splot
Dalej wyplatamy jak chcemy;)
Mam nadzieję,że pokazałam wszystko czytelnie;)
Oczywiście dziękuję wszystkim,którzy do mnie zaglądają,
dziękuję za takie cudne komentarze,które są prawdziwym zwieńczeniem moich robótkowych poczynań;)
Pozdrawiam cieplutko;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

