Posty

Wyświetlam posty z etykietą Mój psiak

Papierowa wiklina-kosz z golfem;)

Obraz
Witam Was kochani;) Odpoczęłam trochę od komputera i blogera.Wpadłam wczoraj tylko raz,zerknęłam do Was na blogi i poszłam precz;)Jest dobrze,bo to znaczy,że nie jestem uzależniona;) Cały czas bawię się papierowymi rurkami.Chciałabym wymyślić i zrobić coś innego, niż zwykłe okrągłe lub kwadratowe kosze,ale weny mi brak. Siadam wiec i robię,bez konkretnej koncepcji. Tak powstał ten kosz.Robiłam ,robiłam,nawet zakończyłam warkoczem,ale że mam już kosz w tym kształcie ,to zamiast poobcinać końcówki, podniosłam je i dorobiłam  ,,golf'';) Powiem Wam,że można go wziąć na małe zakupy,bo fajnie i oryginalnie wygląda w ręce. Kosz z rączką ma 38 cm wysokości. Mam kiepską białą farbę i rurki brzydko  się załamują co mnie wkurza na maksa. Koszyk wyplatałam bez wzornika,co tez niestety widać,bo jest lekko krzywawy. Uwielbiam papierowe kwiaty,więc postanowiłam w miarę opanować sztukę ich tworzenia.Są jeszcze bardzo niedoskonałe,ale moje własne;) Sory za dwa prawie takie same zdjęc...

Duży kosz z papierowej wikliny z fikuśnym wiekiem

Obraz
Dzień dobry wszystkim;)Witam nowe obserwatorki ;)Jest mi tym bardziej miło,że myślałam,że mało kto zagląda na blogi jak wiosna i takie ciepełko za oknem;)W Polsce oczywiście,bo tutaj w Irlandii 12 stopni w cieniu ,więc szału nie ma.Chociaż wczoraj jak spacerowałam z psem ,to zdjęłam nawet kurtkę i śmigałam w samym golfie,uuu to już musiało dogrzać;) Obiecałam ,że w najbliższym czasie nie będę Was zanudzać okrągłymi koszykami i właściwie słowa dotrzymałam,bo to jest spory kosz na plastik i papier;)Nie chciałam kupować gotowego,więc na zwykłym koszu na odpadki ,wyplotłam ten. Pewnie Was zadziwię,ale jestem z niego baaardzo zadowolona!!! Ma 36 cm wysokości i 41 cm średnicy. Rurki malowałam kawowym kisielkiem ,stąd takie cieniowania.Jeśli pomalujemy kawą rozpuszczalną,rurki będą jednolitego koloru,natomiast jeśli  kawą z mąką,to ta gęsta maź osadzi się z jednej strony rurki,dając taki właśnie efekt. Mnie się podoba,bo jest taki naturalny. A teraz chciałabym ...

Na smutki spacer krótki;)

Obraz
Wczoraj na fb koleżanka poinformowała wszystkich znajomych,że ma wielkiego ,,smuta".Starałam się ustawić ją do pionu,przekonywałam,że życie jest piękne a ludzie wspaniali.Oczywiście sama w to szczerze wierzę.Niestety to był chyba ,,smutowy'' wirus,bo dziś dopadł mnie. Pogoda za oknem piękna,świeci słońce,lekki mrozik a mnie zle. Podobno na smutki dobrze działa ruch.Zgarnęłam więc męża,zapięłam psa i pojechaliśmy na spacer. Pojechaliśmy,bo Irlandia to kraj jak ja to nazwałam,,utartych ścieżek''Tutaj chodzi się jak w labiryncie,możesz skręcić,zawrócić,iśc do przodu,ale nie możesz zboczyć np z chodnika.Prawie wszystko jest ogrodzone.My mamy szczęście,bo na końcu naszego osiedla rozpościerają się łąki,które ogrodzone nie są.To jest dopiero fart!Na ,,naszą"osiedlową łąkę schodzą się wszyscy mieszkańcy Trimu(moje miasto) ze swoimi psami. . Ja też codziennie tam jestem z moim psem Ozzym,ale z racji mojego dzisiejszego smutku potrzebowałam zmiany.Pojechaliśmy więc ...