Posty

Wyświetlam posty z etykietą quilling

Quilling-kwiat wiśni ?-jak zrobić -cieniowanie

Obraz
Chyba znowu wpadłam w sidła robótkowania, bo cały weekend siedziałam nad papierkami i  zwijałam. Trochę się tego boję,bo jak tak wpadam, to wszystko inne schodzi na dalszy plan, a ja nie mogę się doczekać aż dotrę do domu i zacznę działać ;) Odkąd zajęłam się quillingiem chodziły za mną kwiaty wiśni,ale jakoś nie umiałam dobrać koloru i bałam się monotonii w robieniu . Wreszcie się zdecydowałam, ale problem koloru znowu się pojawił. Nie uwierzycie,ale tutaj w Irlandii mam problem z zakupem papieru kolorowego.Nie mam mowy o kupieniu fajnego papieru w różnych odcieniach. Zdecydowałam się na farbowanie kwiatków. Widziałam,że niektórzy farbują paski,ale moim zdaniem taki zamoczony a potem wysuszony pasek nie będzie się ładnie układał,więc postawiłam na farbowanie po zwinięciu. Nie mam w domu żadnych farbek (muszę sobie sprawić) więc postawiłam na krepinę. Zobaczycie na zdjęciach. Gałązka nie jest wielka,ale chyba nie dałabym rady zrobić więcej takich samych kwiatów,umarłabym...

Quilling kartka urodzinowa .

Obraz
Dzień dobry po baaaardzo długiej przerwie ;) Tysiąc razy myślałam o usunięciu bloga, ale widząc,że mimo moje nieobecności on nadal żyje, zrezygnowałam z tego pomysłu. Przez całe swoje życie coś dłubałam ,więc jak tu z tego zrezygnować . Totalny przewrót w moim życiu nie pozwoli na regularność i życie w  blogowym świecie tak jak było  na początku,ale myślę,że będę tu wpadać od czasu do czasu. To,że tutaj jestem ,to wina znajomego,który poprosił mnie o zrobienie kartki na urodziny. Nie mam żadnych kartkowych przydasi,papierów,wykrojników,dodatków,więc całość musiałam zapchać quillingiem. Oj długo mi zajęło jej zrobienie,ale o ile poczynienie kwiatków to mały pikuś,to już dobranie kolorów i kompozycja to już dla mnie grubsza sprawa.Postawiłam więc na prostotę ;) Ponieważ kartka miała lecieć dość daleko,musiałam ją zabezpieczyć i na szybko posklejałam proste pudełko.                 ...

Quillingowe gwiazdki

Obraz
Witam znów;)) Ale się rozpędziłam,post za postem,normalnie jak nie u mnie;) Blogowanie znów stało się  fajną zabawą i przyjemnością,więc czas zacząć bywać:)) Większość z moich blogowych koleżanek,już od ponad roku bawi się w kolory u Danusi  a ja zupełnie wycofana i nieobecna. Pewnie dlatego,że od długiego czasu nie robię niczego do szuflady,nie robię niczego dla samego robienia. Teraz każda praca ma jakieś przeznaczenie i dzisiejsze gwiazdki również.A że akurat kolorek mi podpasował,to chętnie zgłoszę się do zabawy. Gwiazdki będą maleńkim prezentem  dla dobrych duszyczek,które zechciały zaopiekować się moim najukochańszym psiakiem.We wtorek wylatuję do Polski ,a on biedaczek na zesłanie;( Jejku jak ja to zniosę;(((Jestem głupia na jego punkcie,a on na moim. Quilling mnie ostatnio męczy i nie jest moją ulubioną techniką,więc myślałam,że wymodzę tylko jedną gwiazdkę.Tak się rozpędziłam,że machnęłam trzy i to w dość szybkim jak na mnie tempie;) Może te papierowe ...

Quillingowy abażurek i hardangerowa serwetka

Obraz
Dzień dobry jak nie wiem co;) Żyję ,ale nie powiem,że mam się dobrze,bo zdycham ze zmęczenia;)) Tak to jest, jak całe życie było się ,,królewną'' a teraz trzeba zasuwać za dwóch. Nawet ostatnio zastanawiałam się nad zamknięciem bloga i to nie z powodów ideologicznych,tylko martwię się,że nie ma mnie ani tutaj, ani u Was i że taki blog wkrótce umrze śmiercią naturalna,a kolejnej chyba nie zniosę;)Humor mi się głupi trzyma;) Największe wyrzuty sumienia gnębią mnie z jednego powodu. Zorganizowałam konkurs,a teraz zniknęłam i nie wywiązuję się z obowiązku promocji zwyciężczyni tak jak należy. Anetko kochana nie zapomniałam. Wiem jednak,że mimo mojej nieobecności ludzie do mnie  wpadają,więc zerkną tu i ówdzie;) Nie wiem kiedy ostatnio cokolwiek robiłam. Z abażurem mordowałam się bardzo długo,że nie wspomnę o serwetce herdangerowej,która szła mi nader opornie i nie jest skończona. Miałam zrobić sporą serwetę na ławę,ale zrezygnowałam z takich gabarytów,bo nie skończyłaby...

Quillingowe tulipany czyli zielono mi, różowo i żółto

Obraz
Dzień dobry kochani;))  Chciałabym Wam bardzo podziękować za tak dużą ilość  przesympatycznych i wspaniałych komentarzy pod moją  quillingową lampką .Dziękuję za zrozumienie ;) Dzisiaj wpadam z dobrym humorem,zero marudzenia ,zero narzekania;) To  chyba za sprawą zieleni,którą zrobiłam na zabawę u Danusi . Właściwie to nie jest całkiem zielona,bo wybrałam zestaw różu,żółci i zieleni. Najpierw zrobiłam tulipany,a potem okazało się,że zieleni jest mało i trzeba jej dodać. Łodyżki były zbyt cienkie ,więc musiałam je pogrubić.Owijałam metrami bibuły,zeby procenty w miarę się zgadzały. Czy się zgadzają to nie wiem,bo z matmy byłam raczej słaba;) Zabrałam się z wielkim zapałem do zrobienia kwiatków,a potem oklapłam i nie wiedziałam co dalej,znów zrobiłam coś,co właściwie nie znajdzie żadnego zastosowania,ot takie robienie dla robienia. Polatałam jednak po chałupie i wyszukałam coś do czego ten ogromniasty bukiecik można wsadzić;) Znalazłam maleńki mosiężny czaj...

Quillingowy abażur

Obraz
Dzień dobry;) Chciałabym Wam dużo powiedzieć,ale nie mam dzisiaj weny do pisania i czasu niezbyt wiele na długie wywody.Postaram się więc krótko opisać co mi leży na wątrobie. Będzie to bardzo szczere wyznanie kogoś,kto chyba musi odpocząć i wyluzować. Ostatnio bardzo dużo marudziłam,tłumaczyłam się w każdym poście z mojej nieobecności tutaj i u Was na blogach.Miałam wyrzuty sumienia,że rzadko odwiedzam Wasze strony i rzadko komentuję prace. Olśniło mnie dzięki Gosi ,która napisała fajnego posta. Dzięki jej słowom uświadomiłam sobie jedno,że blogowanie musi sprawiać przyjemność i nie może być obowiązkiem i przymusem,że to ja rządzę swoimi papierowymicudawiankami ,a nie ,,one'' mną. Ja chyba o tym zapomniałam. Kilka miesięcy temu moje życie obróciło się o 360 stopni ,doszło mi masę obowiązków. To co jest dla mnie najważniejsze toczy się w realu,a nie tutaj,to tam muszę się totalnie spiąć i maksymalnie zaangażować. Robótkowanie jest moim największym hobby,na który miałam...

Quilling konturowy-kolejne dziwactwo;)

Obraz
Moje kochane dziewczyny,to chyba ostatnia praca w temacie quillingu konturowego. Znudził mi się i mam zamiar wrócić do haftu. Koniec z robieniem czegoś dla samego robienia,muszę poszyć poszewki na poduszki,wyhaftować jakiś obrusik,bo święta idą a ja mam łysy stolik. Muszę uszyć coś dla psa,bo przez długi czas przyjaźnił się z kurką z zeszłego roku, ale zagłaskał ją na śmierć i z kury została tylko ,,skorka'':)) Tak sobie dzisiaj myślałam,że nigdy w życiu nie nauczę się czegoś porządnie,bo za szybko się nudzę. Nie wymagam już więc od siebie perfekcji ,bo skacząc z kwiatka na kwiatek do perfekcji dojść się nie da. Ale co tam,grunt,że mnie cieszy to co robię,a na wystawy w galerii moje prace nie idą. Pewnie,że złoszczą mnie niedoróbki,ale niech se będą;) A to moje dziwactwo. Dziwne kolory,trochę dziecinne kwiatuszki,mnóstwo niedoróbek,błędów i nierówności,ale  ja nie jestem artystką,tylko kobitą ,która  lubi sobie coś porobić;) I to wsio;) W następnym ...

Quilling -obrazek chyba;))

Obraz
Dzień dobry;) Dzisiaj bardzo szybko,bo mam masę roboty i właściwie powinno mnie już nie być w domu,ale się rozpadało ,więc postanowiłam przeczekać. Trochę żałuję,że zrobiłam tę pracę,a właściwie tego kwiatka w czerwieni,bo jakby był pomarańczowy,to bym go dała Danusinej żabie na jęzor. A tak nie mam nic i jakoś się nie zanosi,że powstanie coś sensownego pomarańczowego;(( Zdjęć mało,bo sfotografować te pierońskie paseczki to nie lada wyczyn. Zrobiłam 1000 zdjęć,z czego tylko kilka nadaje się do pokazania. Nie mogłam zrobić zdjęcia całej zawieszki z góry ,bo te boczne paski tak latają i robią taką poświatę białą,że nie da się pokazać. Kolory wychodziły różne,ale nie takie jak są w rzeczywistości. To zdjęcie pokombinowałam jak tylko mogłam,żeby pokazać całość z góry Dziewczyny moje kochane cieszę się,że deklarujecie swój  udział w Wielkanocnym wyzwaniu Nie mogę się doczekać Waszych prac;) Teraz biegnę,bo mnie robota goni. Pozdrówka;)))

Quillingowe serce

Obraz
Witam. Moje kochane  blogowe koleżanki,biję się w piersi i mówię przepraszam,ale  ostatnio nie jestem  w stanie odwiedzać Was często,o komentowaniu nawet nie wspominając. Dzieje się źle,wszystko się wali,nie mam na nic ochoty ani na nic siły. Zastanawiam się, czemu tak mało rzeczy mi się udaje,czemu ciągle ktoś tam z góry zrzuca  mi kłody pod nogi.Już tyle wytrzymałam i zniosłam,a teraz  boje się,że kiedyś wybuchnę. Zaczęłam jak zwykle od marudzenia,ale chciałabym żebyście wiedziały,że moja nieobecność nie jest podyktowana lenistwem. Danusia stara się bardzo,żebyśmy się nie nudzili w tym blogowym świecie,żebyśmy się poznawały i pokazywały swoje prace coraz to szerszemu gronu. Znów wymyśliła fajną zabawę. ,,Kazała'' nam zrobić serducha i to takie nietypowe,bo nie czerwone. Dla mnie bomba,bo czerwonych serc właściwie nie robię. Ostatnio zawalałam Was haftowanymi sercami,więc dla odmiany zrobiłam quillingowe. Ciężko mi było,bo odwykłam od quillingu i zw...