Cykliczne kolorki u Danutki-fotel
Dzień dobry wszystkim;) Dzisiaj bardzo wcześnie zaczęłam dzień ,bo z wyrka zwlekłam się kilkanaście minut po godzinie 3 w nocy. Wstałam,zrobiłam sobie kawy,choć nie musiałam bo i tak byłam obudzona i polatałam po blogach. Przynajmniej miałam sporo czasu na obejrzenie Waszych prac;) Jestem zła,bo znów bloger płata mi figle i nie pokazuje wszystkich obserwowanych blogów. Czy Wy też tak macie? Długo mnie tutaj nie było i przegapiłam kilka kolorów u Danusi ,ale jak już jestem,to nie mogłam przegapić kolejnego koloru. Trochę się bałam niebieskiego,bo to obok różu kolor,którego całe życie szczerze nienawidziłam. Teraz mi się odmieniło i uwielbiam róż(no może nie w ubraniach,ale dodatki do domu jak najbardziej) i coraz bardziej przekonuję się do koloru niebieskiego. Wprawdzie i w tym przypadku nie zdecyduję się na niebieskie ubrania,albo niebieskie ściany,ale jakieś małe elementy jak najbardziej do mnie przemawiają. Powiem Wam szczerze,że dawniej mówiąc niebieski, widziałam ko...