Zamykany kosz piknikowy i wyróżnienia;)
Tak się zastanawiam,czy w tym roku do tego zielonego kraju przyjdzie choćby porządna wiosna,nie mówiąc już o lecie.Temperatura rano 7 stopni ,a potem ciut więcej.Zwariować można ! W zeszłym roku o tej porze grzebałam w ogródku ,wygrzewałam się na słoneczku i jeździłam na rolkach. Teraz zostało mi grzebanie w papierkach. Poza tym w domu zrobiło się bardzo gwarno.Młody skończył szkołę,a stary przyjechał do rodziców,zabierając swojego diabelskiego czworonoga ;)W domu bywa taki młyn,ze lepiej zamknąć się w pokoju i kręcić rurki,niech się wali,niech się pali;) Dzisiaj koszyk piknikowy.Taa tylko po co kosz ,jak na piknik się nie zanosi?! No,ale gdyby coś, to będzie,, jak znojd'';) Namęczyłam się przy nim trochę. Półokrągłe wieczka,przymocowanie ich ,to nie było dla mnie łatwe zadanie. I nie podoba mi się kolor.Chciałam inaczej niż zwykle zestawić kolory,ale nie był to dobry pomysł. Wyplatałam bez żadnego wzornika,stąd lekkie nierówności. Na tym zdjęciu wyda...