Zamykany koszyk z papierowej wikliny i quillingowe kolczyki
Dzień dobry;) Witam serdecznie nowe osoby,które zawitały w moje skromne progi;) Ostatnio sama nie wiem czego chcę.Pozaczynałam kupę prac i kończyć mi się nie chce.Wielki kosz na buty zaczęty i straszy,mniejszy zrobiony do 1/3 i czeka na swoją kolej,muszę zrobić naszyjnik szydełkowy, ale jakoś nie mam weny,tęskni mi się za quillingiem,ale jakoś nie mam pomysłów;) Pokaże Wam dzisiaj wszystkiego po troszku,żeby nie wiało nudą;) Po ostatnim kalafiorze,którego możecie zobaczyć tutaj ,zachciało mi się truskawki,a jako,że nie mam wyobraźni przestrzennej,to kształtu truskawki nie mogłam uchwycić.Sporą część koszyka rozwaliłam i postanowiłam,że będzie to tylko czerwony koszyk z zielonymi listkami.Nawet biedny pomidora nie przypomina,bo liście za duże i owal nie taki. Zamykany koszyk z papierowej wikliny Kolczyki quillingowe,które zrobiłam dla rozkręcenia się. A teraz dwie prace,które poleciały do mojej kochanej Danusi z bloga http://danutka38.blogspot.ie Q...