Posty

Wyświetlam posty z etykietą kwiaty z krepiny

Różany bukiet z dzbanku z papierowej wikliny

Obraz
Witam kochani;) Coś mnie tutaj  ostatnio za dużo;)Przedwczoraj napisałam posta z czerwieniami  ,coraz częściej wstawiam  kursy na kursowym blogu  i aż się boję, że za szybko się  mną znudzicie;) Dzisiaj róże w wiklinowym dzbanuszku. Jak widzicie kwiatki są różne,jakby ciut niedbałe,ale wiadomo,że w przyrodzie nie ma dwóch identycznych egzemplarzy.Jedne są bardziej rozwinięte,drugie mniej. U mnie wszystko gra dopóki nie zrobię zdjęć.Zdjęcia niestety pokazują każde niedociągnięcie. I tak zerkając na ten mój dzbanuszek zaczęłam rozkminiać,czy wielkość róż pasuje do wielkości dzbanka. Zobaczcie sami;) Tak dzisiaj króciutko,żeby Was nie męczyć;)) Uściski dla wszystkich;))

Quillingowe serce i róża z krepiny czyli wyzwanie u Danusi

Obraz
Dzień dobry. Myślałam,że nie zrobię nic na wyzwanie Cykliczne kolorki u Danutki ,ale pod wpływem nacisków dałam radę;)) Quillingowe serduszko na szybko robione,takie trochę biedne i róża z krepiny. Róża jest chyba bardziej w malinowym kolorze,ale dysponuję tylko taką krepą. Nie mam weny do gadania,więc zapraszam do oglądania;) Zdjęcia czerwonych prac to jakiś koszmar,co rusz wychodzą inaczej i nijak nie maja się do rzeczywistości;(( Listki w tej róży nie są zrobione w krepy a z bibuły. Dużo gorzej mi się je robiło ze względu na gęstośc bibuły. Krepa wygląda fajniej. Bardzo lubię kolor czerwony,ale na sobie;) Lubię ubrania w czerwieni,usta w czerwonym kolorze i czerwone paznokcie. Jeśli chodzi o robótki,to chyba nieszczególnie . Czerwień jako mały  dodatek tak,ale w większej ilości to chyba tylko na Boże Narodzenie. Dziękuję ,że jesteście,dziękuję za każde słowo tutaj zostawione;)

Kosz z różami z krepiny

Obraz
Witam kochani;) Dziękuję Wam za wszystkie komentarze. Trochę mi głupio,bo mało mnie ostatnio u Was na blogach,ale muszę ogarnąć teraz rzeczy,których wcześniej ogarniać nie musiałam,muszę robić  to,co należało do mnie i to,co należało do mojego męża.Oprócz tego muszę zrobić rzeczy na zamówienie. Doby mi brakuje. Skończyłam kosz z kwiatami i przyznam się,że gdybym musiała zrobić jeszcze kilka róż,to bym nie wytrzymała. Czułam się jak świstak,który zawija papierki;) Ja jestem chyba dziwna,bo mnie się bardziej podobała wersja róży w szklance ,moim zdaniem wyglądały bardziej naturalnie. Miał być kosz,to jest. Jestem niedoświadczoną florystką,więc kompozycja,a właściwie sposób powtykania kwiatów nie jest profesjonalny. Pewnie nie muszę Wam mówić,że na żywo wygląda to duuuużo lepiej. Ogólnie  jestem zadowolona z mojego debiutu;) Nic nie dodałam do róż,bo nie chciałam przesadzić,przewalić.Mnie się taka skromność podoba. Róże są różne,ale to już tłumaczyłam w poprzednim po...

Róże z krepy ,koszyczek z papierowej wikliny i ja. kierowca samochodu dostawczego;))

Obraz
Dzień dobry kochani. Zacznę od tyłu,czyli od czegoś,co przez ostatnie tygodnie spędzało mi sen z powiek,a co wreszcie udało mi się załatwić. Otóż zostałam następczynią mojego męża w interesie;)) Nie wyobrażałam sobie,że zrezygnuję z tego,czym on zajmował się przez ostatnie 7 lat. Początkowo planowaliśmy,że to mój syn będzie jeździł vanem,no bo wiadomo,facet. Niestety okazało się,że mój syn jest za młody,że nie chcą na niego ubezpieczyć samochodu,a jak ktoś już chciał,to podał taką cenę,że klękajcie narody. Wszyscy popatrzeli na mnie ,,mama sorki,musisz ty'' Zwariowali,ja i van,nigdy w życiu!!! Mnie frajdy nie przynosi jazda osobówka,a co dopiero wielgaśnym dostawczakiem. Potem okazało się,że nie mam wyjścia i muszę spróbować. Znowu problem z ubezpieczycielem,.brak doświadczenia,niech pani spada'' Byłam załamana,bo chcę a nie mogę. Jednak się udało;))))) Piątek to był najszczęśliwszy dzień od 3 miesięcy;) Ubezpieczenie jest,ale jak tu jechać ta...