Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2014

Fartuszek,,niby notatnik'' i konkurs

Obraz
Witajcie kochani;)) Zacznę trochę inaczej niż zwykle. Otóż zadziałałam szybciej niż pomyślałam i zgłosiłam swojego bloga do konkursu na Blog Roku 2013. Namówiłam jeszcze jedna moją kochaną koleżankę,będąc przekonaną,że głosować będzie jedynie jury. Chciałam sprawdzić,czy mój blog po roku prowadzenia ma jakąś wartość;) Wczoraj dowiedziałam się,że pierwszy etap polega na głosowaniu sms-owym. Nie nadaję się do reklamowania siebie,ani do promocji własnej osoby,więc ciężko przychodzi mi nawet powiadomienie Was o tym fakcie. Jednak jak powiedziałam A ,to trzeba powiedzieć B. Jeśli podoba Wam się to co robię i jak to robię i nie pożałujecie 1.23zł na sms-a będę bardzo wdzięczna;))))) Szczegóły i inne konkurencyjne blogi znajdziecie tutaj KLIK Żeby zagłosować należy napisać wiadomość o treści  J00193  na numer  7122 (duża litera i cyfry) Uff najgorsze mam z głowy;))))) Teraz mój notesikowy fartuszek. Biorę udział w wyzwaniu tematycznym  i t...

Igielnik -kanapa

Obraz
Ufff skończyłam;)) Namęczyłam się trochę przy tej robocie. Ja to sobie zawsze muszę utrudnić życie. Uparłam się na haftowanie i mam za swoje.Męczarnia normalnie ,ale jeśli ktoś zaczyna tak jak ja,to nie ma się co dziwić;) Kanapa jest zrobiona ze starego pudełka po ...chyba po fajce mojego męża;)) Ładne było,sztywne,zamykane,to je trochę przerobiłam i zrobiłam kanapę z szufladą. Miałam wielkie plany na szycie maszynowe,ale ponieważ elementy małe,to trudno było.Skończyło się na szyciu ręcznym Szyte właściwie były tylko boki,ale dla mnie to było nie lada wyzwanie. Wkurzam się strasznie,jak coś wychodzi nierówno,a boki nie są identyczne. Mam też problem z proporcjami.Szuflada jest za wysoka i gdyby kanapa służyła do siedzenia,nóżki by dyndały;)) To już mój trzeci igielnik. Było plecione pudełeczko KLIK  i była  filiżanka . Dość gadania,zapraszam do oglądania;) Poduszeczka ,która sobie leży na kanapie,to mały igielnik z gumką,taki na rękę. ...

Nietypowa walentynka-czyli drzwi do serca mego;)).

Obraz
Dzień dobry;) Kochani,mimo,że ja nie lubię i nie obchodzę święta zakochanych,to ono istnieje i ma się bardzo dobrze ,przynajmniej tutaj w Irlandii. Moja znajoma lubi ten dzień,kupuje ukochanemu drobiazgi,ale ileż można mieć w domu czerwonych serc;) Poprosiła mnie o coś niebanalnego. Temat zadany,czas pomyśleć. Zaczęłam myślenie od powiedzonek związanych z sercem;złamane serce,serce jak dzwon(no to nie do tego święta;)przez żołądek do serca(sorki,ale nie zrobię żołądka;))) Drzwi do serca mego!! Nie wiem czy tak się mówi,ale mnie spasowało;) I zrobiłam. Plan był prosty jak nie wiem co,ale gorzej z wykonaniem. Wszystko szło doskonale,dopóki nie musiałam zamontować drzwi.Koszmar!! Po 4 godzinach męczarni udało się,ale nie jest tak,jak chciałam.Drzwi nie mają zawiasów,tak jak początkowo zakładałam.Matematyka się kłania i zwykłe wyobrażenie. Złe wyliczenia i zawiasy pooooszły!! W środku hafcik na lnie,albo nie na lnie,bo dziwny ten materiał,o nierównym splocie. Moje oczy słabe,...

Zegar-skarbonka z tektury / kursik

Obraz
Dziękuję Wam najmocniej jak potrafię,za tyle pięknych komentarzy pod moją filiżanką; ))) Bałam się,że takie prace nie będą chętnie oglądane,bo ja się  bardziej z papierem się kojarzę;)) Kochane, kilka z Was pytało mnie o kurs na ten igielnik,ale jakże ja bym śmiała uczyć kogoś,kiedy sama się uczę.Uwierzcie,że moja robota,to nieprofesjonalne kombinowanie;)) A dzisiaj zabawa papierem,zegar zrobiony specjalnie na wyzwanie w Modrak Cafe . Żeby nie było,że to takie bezużyteczne pudło,to zrobiłam zegar skarbonkę. Modne i niewątpliwie piękne, są białe przecierane przedmioty,ale ja robię  wszystko na odwyrtkę ,więc mój zegar jest ,,drewniany'' Artystą plastykiem nie jestem,więc to malowanie średnio mi wychodzi. Zrobiłam kursik na ten zegar,ale stało się nieszczęście,bo pierwsze zdjęcia przez pomyłkę robiłam na wewnętrznej pamięci aparatu i nie mogę ich zrzucić ,bo nie mam kabla;(((( Pokażę Wam okrojoną fotorelację,bo  to prościzna i każdy będzie wiedział o co chodzi;) ...

Igielnik filiżanka,czyli moja druga próba szycia;))

Obraz
Dzień dobry kochani;)) Dziękuję Wam z całego serducha za Wasze komentarze;)) Myślałam,że na moje haftowane i ,,szyciowe''(trudno nie dać tego słowa w cudzysłów w moim przypadku) posty,mało kto wejdzie,bo jakoś tak bardziej kojarzę się z papierem niż z tekstyliami;) Jesteście i to dla mnie cud i wielka radocha;)) Poznaję się z maszyną do szycia,ale na tę chwilę wiem,że potrafi połączyć dwa skrawki materiału. Nie wiem jednak co zrobić ,żeby wszyć lamówkę;((( Do mojej filiżanki ,a właściwie spodka,chciałam wszyć lamówkę ze skosa(normalnie zrobiłam ją i jestem dumna:)),ale niestety moja maszyna warczała na mnie i nie chciała tego zrobić. Materiały cienkie,ale warstwa zbyt wysoka.Chcąc nie chcąc,wszyłam ją w rękach. Możecie mi pomóc i podpowiedzieć jak mam to uczynić następnym razem? Nie mogłam nic znaleźć na ten temat.Nie wiem czy to sprawa igły czy może nacisku stopki. Nie wiem jak zmniejszyć nacisk,nic nie wiem;(( Moją filiżankę szyłam z części i namordo...

Renowacja starego zeszytu z przepisami

Obraz
Dzień dobry;) Ćwiczę cały czas haft i szycie;) Sama już nie wiem za co się mam zabrać i czemu poświęcić większą uwagę. Fajnie mi się krzyżykuje,ale nie chcę haftować dla samego haftowania ,tylko gdzieś to wykorzystać. Pomyślałam o zeszycie z przepisami mojej teściowej.To jest praktycznie jedna z niewielu pamiątek,która nam po niej została i która przywędrowała z nami do Irlandii. Cenny jest dla mnie ,bo uwielbiałam moją teściową.Superowa kobieta,która była moją przyjaciółką. Ten przepiśnik,jak to się teraz zwykło mawiać,jest poplamiony i upaćkany przez mojego męża ,gdyż praktycznie on z niego korzysta. Ja nie znoszę i nie umiem piec,więc spada to na niego.Kiedy piecze,kładzie zeszyt na blacie roboczym i chlapie w niego czym popadnie;) Postanowiłam go odnowić,ale tylko ciut,robiąc jedynie okładkę. Teraz już mąż mój osobisty,będzie musiał obchodzić się z nim jak z jajkiem,albo będzie owijał go folią,jak pilota w czasach pierwszych sterowanych telewizorów;) Ja nie owijałam;) N...

Poduszki robione na drutach

Obraz
Witam kochani;)) Dziękuję za wszystkie noworoczne życzenia. Jak tam po szaleństwach sylwestrowej nocy? Ja tę noc spędziłam z rodzinką.Nie miałam ochoty na żadne spotkania towarzyskie,był mi potrzebny spokój.Bardzo cieszyłam się,że nareszcie jesteśmy wszyscy razem i na maksa chciałam to wykorzystać. Było bardzo sympatycznie i spokojnie,ale ja i tak Nowy Rok spędziłam jak śnięta ryba. Nienawidzę 1 stycznia.Wszystko jakby szło w zwolnionym tempie, jakby zasnęło,zatrzymało się na chwilę i mnie się taka atmosfera udziela Masakra;) W święta zabrałam się za drutowanie.Czysta i spokojna robota,można spokojnie zasiąść w fotelu i dłubać. Dawno temu kupiłam w Lidlu rewelacyjną,dość grubą wełnę. Z tej wełny powstało już kilka  rzeczy,chyba ze  trzy swetry,torba KLIK i wypełnienie do koszyka z papierowej wikliny(możecie zobaczyć go TUTAJ ) Wełna jest świetna,bo nie szkodzi jej kolejne prucie i przerabianie,dalej jest mięciutka i błyszcząca. Z wielkiego swetrzyska powstały po...