Barankowy koszyczek;)
Słowo się rzekło kobył...właściwie baranki w grupie;) Niedawno pokazywałam Wam moje pierwsze uszyte zwierzaki kurkę i baranka i wspomniałam,że mam w planach koszyk z baranków. Sama nie wierzyłam,że się za to wezmę,bo krawcowa ze mnie żadna,a roboty przy barankach sporo.Małe elementy,kupę zszywania i wypychania. Nie mogłam się jednak powstrzymać i oto jest;) Widziałam piękne szyte koszyczki,ale ten jest mój,no może nie do końca,bo sam baranek nie jest oczywiście moim pomysłem.W poście kurkowo-barankowym podałam linka do kursu. I znowu muszę powiedzieć,że jestem zadowolona;) Nie cieszą mnie tak quillingowe prace,nie cieszyła wiklina,a bardzo cieszą te nie do końca perfekcyjne szyjątka. Jest malutki,bo po 6 sztukach miałam już dość i za pierona nie uszyłabym więcej;) Bez rączki świetnie pasował jako podstawka na spore jajo i nawet się zastanawiałam czy nie zostawić go w takim stanie,ale ostatecznie zdecydowałam się na dorobienie uchwytu. Jak coś,zawsze można ją odpruć. P...