Zegar z tektury ,czyli kolejny element w mojej ramie
Tak na wstępie powiem,że jestem zła. Coś mnie trafia jak mam sfotografować te gazetowe twory.Na dworze buro i ponuro,a jak zaświecę światło,to całkowicie zmieniają się kolory;(( ooo nawet mi się rymło;))) Tak więc tradycyjnie przepraszam za zdjęcia. Poczyniłam zegar. Już kiedyś bawiłam się w zegarmistrza i zrobiłam zegar skarbonkę.Tamten zegar powstał tylko na potrzeby jakiegoś wyzwania,ale zabawa była fajna.Możecie zobaczyć go tutaj Dzisiejszy czasomierz wylądował w ramie obok drzewa,saloniku i okna. Szczerze powiedziawszy jestem dumna z mojej ramy,tym bardziej,że na żywo wygląda naprawdę fajnie i nie widać tych wszystkich baboli,które podkreśla aparat;) Chyba muszę robić zdjęcia z większej odległości;) Jestem bystra jak górski p...