> To co robię i co lubię

Szukaj w tym blogu

Ładowanie...

wtorek, 20 stycznia 2015

Bullion knot -haftowane serce

Dzień dobry.
Dziękuję wam kochane za wszystkie komentarze pod moimi serduchami.
Czuję,że mam ich powoli dość,ale muszę zrobić jeszcze  dwa.
Potem zabieram się za quilling.
Mam plan i chcę go zrealizować,ale czy wyjdzie to nie wiem.Oby się nie okazało,że to słomiany zapał.
Będzie to większa praca i boję się,że w połowie mi się odechce zwijania;)))

No,a dzisiaj jedno z ostatnich serduszek.
Tytuł niektórym wydaje się dziwny,ale to nic innego jak nazwa węzła,którym robi się takie różyczki.
Serducho wyszło trochę pijane,trochę nierówne,ale to chyba wina materiału,który ciągnie się w każdą stronę.
Muszę Wam powiedzieć,że bardzo podoba mi się kolor różyczek,uwielbiam herbaciane.

To serce będzie małym prezentem dla mojej koleżanki.
Ja bardzo rzadko obdarowuję ludzi swoimi pracami,chyba ,że ktoś powie ,,podoba mi się,chcę''
Nie robię tego z chytrości,tylko dlatego,że nie każdy lubi ręczną robotę,a ja nie chcę uszczęśliwiać ludzi na siłę.

A oto moje pijane serducho,takie trochę chwiejne,jak chwiejna stała się ta znajomość.
Dobra pokazuję ,bo się jeszcze rozgadam,a tego chce uniknąć.




A teraz chciałabym pokazać prace,która miała być piękna ,a wyszło....no cóż ;)))
Miała być  to zawieszka motylkowo-kwiatkowo-serduszkowo-ptaszkowa,haftowana,trochę na ludowo.
Serducho spaprałam,bo po zszyciu za dużo obcięłam i cały materiał mi się rozwalił.
Zmniejszałam,zmniejszałam ,aż spaprałam po całości.
Zawieszki nie będzie,bo absolutnie nie będę  dorabiać ani serducha,ani motylka,bo jak widać cuda się z tego zrobić nie da;)
Z daleka wygląda jakby to wszystko było uszyte z kolorowego materiału,a nie jak haftowane,więc szkoda mojej roboty.
Jeszcze zrobię taką zawiechę,ale w innym stylu.

Ptak wygląda jak ryba,długie ściegi  poplątały się pod wpływem prasowania,ogólnie do nosa z taką robotą;)
A żeby nie było,że pokazuję tylko w miarę udane prace, to proszę;) 


No to się dzisiaj rozgadałam ;)
Rano zasiadłam do pisania posta ,ale normalnie nie umiałam sklecić jednego sensownego zdania,więc sobie odpuściłam.
Teraz mi się jęzor rozplatał,jak dawniej;)
Tulam wszystkich ciepło;)



piątek, 16 stycznia 2015

Znowu haftowane serduszka

Nie wiem czy ktoś wejdzie na tego posta,bo pewnie znudziły się Wam moje serducha,ale ja uwielbiam je robić,a poza tym niedługo Walentynki,więc zapotrzebowanie może być;)

Robię te serca,ale żeby się nie znudzić,to staram się wymyślić coś nowego.
Pierwsze serducho to taka moja wariacja siateczkowa.
Siateczka robiona na szydełku,a pod spodem szary len (albo coś podobnego;)





A to serducho sypialniane,w słonecznych wiosennych kolorach.
Ten haft na zdjęciu wygląda koszmarnie,ale na żywo serce wygląda fajnie,bo patrzy się na całość;))



Jak widzicie u mnie słonecznie i kwieciście.
Was oczywiście  zapraszam na Kwiatowe wyzwanie


Dziękuję,że jesteście;)
Pozdrawiam;)


niedziela, 11 stycznia 2015

Cykliczne kolorki u Danutki-fotel

Dzień dobry wszystkim;)
Dzisiaj bardzo wcześnie zaczęłam dzień ,bo z wyrka zwlekłam się kilkanaście minut po godzinie 3 w nocy.
Wstałam,zrobiłam sobie kawy,choć nie musiałam bo i tak byłam obudzona i polatałam po blogach.
Przynajmniej miałam sporo czasu na obejrzenie Waszych prac;)
Jestem zła,bo znów bloger płata mi figle i nie pokazuje wszystkich obserwowanych blogów.
Czy Wy też tak macie?

Długo mnie tutaj nie było i przegapiłam kilka kolorów u Danusi,ale jak już jestem,to nie mogłam przegapić kolejnego koloru.
Trochę się bałam niebieskiego,bo to obok różu kolor,którego całe życie szczerze nienawidziłam.
Teraz mi się odmieniło i uwielbiam róż(no może nie w ubraniach,ale dodatki do domu jak najbardziej) i coraz bardziej przekonuję się do koloru niebieskiego.
Wprawdzie i w tym przypadku nie zdecyduję się na niebieskie ubrania,albo niebieskie ściany,ale jakieś małe elementy jak najbardziej do mnie przemawiają.
Powiem Wam szczerze,że dawniej mówiąc  niebieski, widziałam koszmarne ,świecące, niebieskie sukienki balowe i  niebieskie cienie na powiekach;)
Teraz dzięki Wam wiem,że kolor niebieski potrafi być piękny.

No a teraz czas na moje niebieskości.
Była już kanapa,był szezlong, filiżanka,a teraz fotel.

Nie będę narzekać bo niepotrzebnie zwrócę uwagę na niedociągnięcia,a tak może ktoś nie zauważy;)





Fotel igielnik bierze udział w zabawie


A i ja biedny żuczek zorganizowałam zabawę ,do której Was zapraszam.
To jednoodcinkowe wyzwanie,którego tematem są kwiaty pod każdą postacią.

Szczegóły znajdziecie tutaj


Teraz zmykam pod kocyk,bo mi się chyba oko przymyka;))
Uściski;)

piątek, 9 stycznia 2015

KWIATOWE WYZWANIE

Chyba wszystko obmyśliłam co do zabawy,więc jestem;)
Stanowczo za długo oglądałam ozdoby na Boże Narodzenie,więc  chce mi się czegoś innego.
Chce mi się wiosny,kolorów i kwiatów.

Z tegoż to powodu zapraszam Was do zabawy.
Nie będę się rozpisywać,bo mimo,że jestem gadułą,to coś ostatnio nie mam weny do pisania.
Zasady są bardzo proste,termin zabawy dość długi,więc myślę,że chętni nie będą mieli problemów z wykonaniem pracy na to wyzwanie(o ile chętni będą;))





Przeczytajcie regulamin zabawy;)

1- Udział w zabawie biorą osoby posiadające aktywnego bloga,to znaczy takiego,w którym są w miarę regularne wpisy.

2-Osoba biorąca udział w zabawie, wpisuje komentarz pod tym postem, pobiera baner zabawy i wstawia go na pasku bocznym swojego bloga,linkując do tego posta.
W poście ze zgłaszaną pracą, również wstawia podlinkowany baner zabawy.

3-Prace zgłaszamy poprzez kliknięcie w ikonkę żaby,która znajduje się pod tym postem.

4-Każda osoba może zgłosić tylko jedną pracę.

5-Zgłoszona praca może brać udział tylko w tym wyzwaniu,a w poście nie może być  żadnych innych prac.

6-Nie trzeba dopisywać się do obserwatorów,ale jeśli się  komuś  u mnie  spodoba,to z uśmiechem powitam;)

7-Praca musi być zrobiona specjalnie na to wyzwanie

8-Tematem zabawy są kwiaty.
Jest mi wszystko jedno,czy będą to robione w dowolnej technice kwiaty,czy będą wykorzystane tylko kwiatowe motywy.Mogą być tkaniny w kwieciste wzory czy kwieciste papiery.Mogą być kwiaty malowane,wyszywane,jakie kto chce.
Praca musi być kolorowa (minimum 4 kolory) 
Nie może to być wielkanocna ozdoba

9.Zwycięzca zostanie wyłoniony poprzez głosowanie.
 Po terminie zgłaszania prac,opublikuję posta ze zdjęciami i linkami do blogów.

10- Głosować mogą tylko osoby posiadające bloga.

11- Głosować będziemy przez 4 dni.

12-Głosowanie będzie tajne.Jak wiecie komentarze są moderowane,więc zostaną upublicznione dopiero po terminie głosowania.Uważam ,że tak będzie ciekawie;)Nikt nic nie wie,głosuje tak jak mu gust podpowiada,a nie wdzięczność czy koleżeństwo;)

13-Każdy głosuje na dwie prace,przyznając pierwsze i drugie miejsce.Pierwsze miejsce to 2 punkty,drugie 1 punkt.

W komentarzu wpisujemy najpierw

                                                  1 miejsce xxxxxxx
                                                   2 miejsce xxxxx
Potem możecie się rozpisywać;)))
To bardzo ułatwi mi liczenie głosów.

14-Miałam problem z nagrodą bo nie chcę kogoś na siłę uszczęśliwiać swoimi pracami,a wiadomo też,że takie zabawy maja właściwie na celu promocję naszych prac.
Główną nagrodą będzie promocja bloga osoby, która wygra wyzwanie.
 Na moich dwóch blogach,tutaj i na  kursowym, zawiśnie podlinkowany  baner wygranego bloga z pracą,którą sam autor wybierze (nie musi być to praca wyzwaniowa)
Baner będzie wisiał przez dwa tygodnie. 
Dodatkowo ,w 3 kolejnych  postach na tym blogu,będę zapraszać do odwiedzin strony z wygraną pracą.
 No a żeby nie było ,że jestem chytra,to oczywiście będzie drobiazg ode mnie,ale o tym później,to znaczy w innym poście;)

15-Zabawa potrwa do 10 lutego 2015 .

16-Bardzo bym chciała zobaczyć oryginalne prace,coś,czego jeszcze nie widziałam.
Zachęcam więc do uruchomienia wyobraźni ,bo może będzie druga równorzędna nagroda,przyznana tylko przeze mnie;)

Wiem,że większość z Was bierze udział w jakiejś zabawie i pewnie cierpicie na brak czasu,ale mam nadzieję,że ktoś jednak będzie miał ochotę na wyzwanie u mnie;)

Tulam wszystkich ciepło ;)

czwartek, 8 stycznia 2015

Kolejne serducho

Dzień dobry bardzo;)
Chyba nabrałam rozpędu bo znów jestem;)
Pewnie niektórzy mają dość moich serduszek,ale ja ostatnio uwielbiam je robić i nic na to  nie poradzę.
Nic szczególnego,takie sobie haftowane serducho z moimi ulubionymi różami.
Mam w głowie sporo pomysłów,ale mam lenia,więc takie prace to dla mnie fajna sprawa , bo coś robię,a  się nie przemęczam;)

Serce jest, że tak powiem  mobilne,bo jak się je powiesi to  dynda (właściwie każde się dynda haha)  i przez to małe haftowane w środku, cały czas inaczej wygląda.To małe jest na sznureczkach i jak sobie wisi,to każdy powiew wiatru powoduje jego obracanie.

Dobrze,że jako tako posługuję się szydełkiem,bo mogę sobie porobić różne wykończenia i koronki.
No to byłoby tytułem wstępu,a teraz czas na zdjęcia.
Filiżanka jest tutaj po to,żeby zdjęcie  nie było nudne i żeby pokazać wielkość serducha,a poza tym to moja ulubiona zastawa,kupiona przez mężulka.

Serducho jest jedno,tylko to w środku z jednej strony ma fioletową,a z drugiej różową różyczkę.





O obiecanej zabawie pamiętam i w najbliższym czasie
Was do niej zaproszę.

Teraz idę ogruzowywać dom,bo wczoraj wieczorem zaczęłam moją kolejną robótkę i narobiłam strasznego bajzlu;)
Miłego dnia Wam wszystkim życzę;)


poniedziałek, 5 stycznia 2015

Hardanger-haftowana osłonka na świecznik i serduszko

Dzień dobry;)
 Nareszcie koniec zwariowanego okresu i powoli wszystko wraca do normy.
Zero światecznych ozdób,dzwonków,bombek i choinek, chce mi się wiosny,kolorów i kwiatów .
U mnie będzie już radośnie i wiosennie.
Ostatnio sporo haftuję,bo to takie spokojne zajęcie.Człowiek siedzi wygodnie i macha igiełką.
Ponieważ nie lubię haftować obrazków(w tym trzeba być doskonałym) to wykorzystuje te hafty w czym się da.
Teraz postawiłam na hardanger.
Taki piękny i profesjonalny hardanger wymaga  specjalnego materiału i nici,ale ja się dopiero uczę i nie chcę wywalać 28 zl za jeden kolor nici
Wprawdzie moja kochana Danusia obdarowała mnie pięknym kawałkiem hardangerowej kanwy,ale muszę najpierw poćwiczyć na jakiejś zwykłej,żeby tamtej nie zepsuć.

W domu miałam spory słoik po świecy zapachowej.
Zrobiłam mu ubranko.
Potem dorobiłam serducho,bo post z jednym słoikiem byłby nudny.
Tak prezentuje się komplet.
Mnie się podoba.Gdyby jeszcze kanwa była lepszej jakości,byłabym mega zadowolona.

Koronki robione na  szydełku.





Poniewaz jak wspominałam tęsknię za wiosna,to wpadł mi do głowy pewien pomysł na krótką,jednoodcinkową zabawę blogową.
Jak to wszystko spokojnie obmyślę to opiszę i Was do niej zaproszę.
Mam nadzieję,że będą chętni;))
Uściski dla wszystkich i miłego dzionka;)



wtorek, 30 grudnia 2014

Haftowane serducha

Witajcie kochani;)
Ufff skończyły się święta i jestem z tego powodu zadowolona.
Jeszcze tylko w miarę łagodnie przejść przez sylwestrową noc i Nowy Rok i mam nadzieję będzie z górki.
Bałam się Bożego Narodzenia,ale bałam się wcześniej.
Przed samymi świętami miałam masę zajęć i działałam jak robot starając się nie myśleć .
Nawet mi się to udawało,lepiłam pierogi,ubierałam choinkę,sprzątałam,było jakoś tak spokojnie.
Niestety w czasie świąt zdarzyło się kilka  sytuacji,które rozwaliły mnie na maksa.
Dopiero wczoraj udało mi się jakoś dojść do siebie.
No ale czego ja się spodziewałam,sielskich świąt,radości i spokoju?!

Oki ,koniec marudzenia,powinnam cieszyć się z tego,że jest już  lepiej,że wracam na bloga,że wracam do Was;))
W tym roku praktycznie nie robiłam  świątecznych  ozdób,powstało jedynie kilka  zawieszek,jedna choineczka i dwa świąteczne haftowane pudełka.Były to prezenty dla najbliższych znajomych.Niestety tak mi się spieszyło,że spakowałam zapominając porobić zdjęć.
Klipa ze mnie i już;)

Teraz wzięło mnie znów na haftowanie,bo to odprężające i niebrudzące zajęcie;)
Powstały serducha i powstanie ich jeszcze kilka.

To serducho najpier nazwałam piżamowym,bo mi się tak jakoś skojarzyło,ale potem stwierdziłam,że jednak jest takie sypialniane.
Dziwne,ale coś w nim jest,pewnie to,że jest moje,przeze mnie zrobione;)
Kurcze żebym ja  chwaliła swoją pracę....niemożliwe;)




Te serducha miały być takie zwykłe,proste bez zbędnych udziwnień ,trochę surowe.




Te serducha to dla Was;)
Za to,że mimo mojej nieobecności nie zapomnieliście o mnie .
Dziękuję Wam za ciepłe słowa i za Waszą obecność.

Cieszę się,bo właśnie niedawno stuknął mi 
MILION
Waszych odwiedzin oczywiście;)
Trwało to dwa lata,ale uważam,że wynik jest niezły.
Dziękuję .

Kochani życzę Wam wspaniałego Nowego Roku,spełnienia marzeń i masę uśmiechu na co dzień.

Pozdrówki;)