> To co robię i co lubię: Quilling 3d-tutorial

niedziela, 14 kwietnia 2013

Quilling 3d-tutorial

Dzień dobry wszystkim;)
Ja zamiast gotować niedzielny obiadek siedzę na kompie;)Mam nadzieję,że mój mąż się zlituje i zrobi;))
Znów bawiłam się quillingiem i tak powstała,,Krakowianka''.No niestety nie dałam rady zrobić wszystkich szczegółów stroju,bo nie jestem taka zdolna;)
Twarz,to jest dla mnie masakra.Jak jej wczoraj zrobiłam oczy i usta,to wyłam ze śmiechu.Stworzyłam potwora i dzisiaj musiałam robić drugą główkę;)Jest brzydka ,bo robiona z wycinanych ,a nie gotowych papierków i widać nierówności.Darowałam sobie oczy i usta,bo wyglądałaby jeszcze straszniej niż teraz;)
Do tego zrobiłam filiżankę z kwiatuszkami i kolczyki.
Zdjęcia robione są z bardzo małej odległości ,więc niestety widać placki kleju.






Quilling 3d opiera się praktycznie na pełnych kółeczkach,które trzeba profilować.
Jeśli ktoś chciałby zrobić sobie taką filiżaneczkę to poniżej pokazuje jak ja ją robiłam.

Zaczynamy od filiżanki.
Paski szerokości 3 mm
Przed profilowaniem (ja zrobiłam to na rączce od pędzla)nasze kółeczko trzeba trochę wyrównać,wałkując je dość mocno(zdjęcie 2)
Po wyprofilowaniu,wnętrze dokładnie smarujemy klejem
Teraz spodeczek
Paski szerokości około 1.5 mm,niestety;)
Za pomocą koralika,leciusieńko wyciskamy nasze kółeczko

Smarujemy klejem od spodu
Uszko robimy z czterech sklejonych ze sobą,krótkich paseczków

Teraz kwiatuszki.
3 mm paseczki nacinamy,zwijamy i sklejamy

Do umocowania kwiatków posłużyła mi sfilcowana kulka
Wsadziłam ją do filiżanki i do niej doklejałam kwiatuszki.
Docięłam  małe listeczki i dokleiłam w kilku miejscach.
Na koniec dodać uszko i gotowe;)

Filiżaneczkę pomalowałam bezbarwnym lakierem do paznokci i trzyma się jak ta lala.
Można z niej zrobić np brelok do kluczy;)
Dziękuję,że jesteście:)
Bardzo dziękuję za przemiłe komentarze pod moim czteropakiem,to miłe jak ktoś doceni naszą pracę;)
Pozdrawiam Was bardzo cieplutko ;)







33 komentarze:

  1. fantastyczne a juz zwłaszcza te maleńkie elementy kwiatuszki filiżanki !

    OdpowiedzUsuń
  2. Ilonko, efekt jest zachwycający:) Podziwiam Twoją cierpliwość:) Jak dla mnie każdy najmniejszy szczegół jest śliczny:) Zawsze fascynował mnie quilling 3D, nigdy jednak nie spróbowałam swoich sił w tej technice. Mam wrażenie, że to wyższa szkoła jazdy:) Może kiedyś się odważę:) Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ilona,jestem w szoku.. Fakt,przy koszyczkach cierpliwosc trzeba miec,ale przy tych wycinankach,kreceniu kolek to juz chyba trzeba miec mega cierpliwosc...i tym bardziej chyle czola ,podziwiam,podziwiam i jescze raz podziwiam!
    Piekna krakowianka,a filizaneczka i filigranowe kolczyki powalily mnie na kolana.. Piekna praca,rewelacja jednym slowem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj Ilonka jak ja mam to skomentować ,bo nie wiem .Dla mnie te zwijanie cienkich paseczków to już jest mistrzostwo,a jak jeszcze z tego powsanie coś tak pięknego to mogę z całą pewnościa powiedzieć K,że to chirurgiczna wręcz robota.Ciągle trzeba uważać aby nie pękło,poszarpało się ,rozerwało czy rozwaliło :)) Maleńkie filiżaneczki i kwiatki są boskie:)Buziaki jak zawsze ogromne:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam i dziękuję za odwiedziny na moim blogu:)
    Dla mnie jak narazie quilling to obca technika ;) Miło aż popatrzeć na te cudeńka z papieru:)wszystko przepiękne:) pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. prześliczne Ilonko, mistrzostwo świata; hahaha chyba czas na kawę.

    OdpowiedzUsuń
  7. WOQ! Nawet nie wiem, co powiedzieć! Zatkało mnie z wrażenia! Zrobiłam kiedyś ta techniką taką ala miseczkę i pół dnia mi to zajęło, a ile się przy tym uklęłam:D Więc tym bardziej podziwiam Twoje zdolne rączki i chylę czoła:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Originales y muy bonitos tus trabajos.
    Bss.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo wysoko podniosłaś sobie poprzeczkę Ilonko. Podziwiam i doceniam, tym bardziej, że czasem sama próbuję coś niezdarnie kręcić i wiem jakie to trudne. Krakowianka jest śliczna a warkoczyki i fartuszek cudowne. Tylko ta buzia jakaś "pusta". Może namaluj oczy i usta? Filiżanki rewelacyjne. Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. O jaaacie! Przepiękne! Filiżanki są takie malutkie, jak ty to ogarnęłaś? Ta z kwiatkami jest najfajniejsza :) A Krakowianka po prostu jest cudowna! Podziwiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak zwykle wszystko super. Krakowianka jak żywa, ja tam nic w niej złego nie widzę a wręcz przeciwnie :)Jutro na pewno zabiorę sie za zrobienie takiej filiżanki, bo już jakiś czas o tym myślałam tylko ostatnio mam straszne zamieszanie w pracy i niestety po pracy nie za bardzo sie chce coś robić :)

    OdpowiedzUsuń
  12. cudowny pomysł z tymi filiżankami! laleczka też jest śliczna .
    Piękne rzeczy tworzysz

    OdpowiedzUsuń
  13. niesamowite! Jak można takie maleństwa z papieru zrobić?!

    OdpowiedzUsuń
  14. dla mnie rewelacja! ja w tej dziedzinie jestem oj, szkoda gadać, dlatego tym bardziej podziwiam. Będę często tu zaglądać i zapraszam do siebie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Niesamowita ta laleczka! Masz cierpliwość nie z tej ziemi:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Po prostu jesteś niesamowita! Tworzysz takie miniaturowe cudeńka, które w palcach trudno utrzymać, są rewelacyjne.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie przestajesz mnie zadziwiać...
    Niesamowite!

    OdpowiedzUsuń
  18. Wykonałaś prace, która dla mnie byłaby niewykonalna:)To jest śliczne,jesteś niesamowita:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Pięknie tu u Ciebie.Twoje prace cieszą oko i radują serce.Pozdrawiam - dodam tylko,że będę stałym gościem,a w wolnej chwili zapraszam na mojego bloga,papa

    OdpowiedzUsuń
  20. jej! wspaniałe, chętnie filiżanki w uszach bym nosiła:) ależ zdolna i cierpliwa jesteś!serdeczne pozdrowienia...

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie no takie maleństwa :D!!! Mistrzostwo świata :D

    OdpowiedzUsuń
  22. O matko! Cudo! Jaka precyzja i cierpliwość. Jestem pod ogromnym wrażeniem.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ta technika jest niebywała! Jest zdumiewająca! Jednak chyba tylko cierpliwi się jej nauczą. Sam fakt, że mam wykroić i zwinąć 1.5 mm paseczek jest przerażający. Jaką trzeba mieć precyzję w rękach by wykonać coś takiego, a Tobie się udaje! Rewelacja

    OdpowiedzUsuń
  24. Witaj Ilonko.
    Następne cudeńka zrobiłaś.Krakowianka, nawet bez twarzy,prześliczna.Kubeczki i kwiatki rewelacyjne.
    Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  25. krakowianka odjazdowa a kursik na filiżanki super

    OdpowiedzUsuń
  26. Ale cudeńka! Niesamowite, podziwiam cierpliwość, to prawie jubilerska praca.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Krakowianka jest ekstra :) Bez oczu też wygląda super :) Podziwiam Twoje zręczne palce xD

    OdpowiedzUsuń
  28. Pomysł na filiżankę jest świetny! :))
    Dziś z samego rana wykonałam jedno maleństwo wg. tego kursu i jestem totalnie zachwycona.
    Dziękuje, że dzielisz się swoimi umiejętnościami.. :)))
    W notce dodałam informację skąd pochodzi pomysł i tutorial, zamieściłam także link do Twojego bloga oraz bezpośredni do tutorialu.
    Bardzo, bardzo dziękuję Ilonko!
    Marta W.

    OdpowiedzUsuń
  29. Dziękuję za kursik ,może się zdecyduję na jajeczko , podziwiam wszystkie prace są piękne:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde słowo,które tutaj zostawiacie;)